wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/302163,mozemy-odebrac-radiu-maryja-koncesje.html
Nowy szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji chce rozprawić się wreszciez Radiem Maryja. Twierdzi bowiem, że rozgłośnia łamie prawo, emitując reklamy. Ma bowiem status nadawcy społecznego i w zamian za brak ogłoszeń nie płaci za koncesję. Jan Dworak ostrzega jednak toruńskie radio, że jeśli będzie łamać prawo, to może nawet stracić koncesję i zniknąć z anteny.
"Możemy zażądać zaprzestania tego, ukarać grzywną. A w ostateczności, gdyby te praktyki się nasiliły, odebrać koncesję. Nie ma w nas chęci - we mnie na pewno nie - szczególnego traktowania tego nadawcy. Nie zawahamy się przed podjęciem właściwych kroków" - tłumaczy "Gazecie Wyborczej"Jan Dworak, nowy szef KRRiT. Dodaje też, żeprawdziwi dziennikarze powinni z rozgłośnią walczyć.
"Polacy - nie tylko zresztą - uciekają od swoich problemów do sekciarskich zachowań, które dają im złudne poczucie bezpieczeństwa i posiadania prawdy. Z tym trzeba walczyć, bo to bardzo utrudnia rozwój społeczny. W mediach musi istnieć niczym nieograniczona sfera wolności wypowiedzi. Dziennikarska dociekliwość, obiektywizm muszą obnażać takie zjawiska" - dodaje szef rady.
Dostało się też dziennikarzom, opisującym sprawę krzyża. "Ta sprawa pokazała braki w wykształceniu dziennikarzy, brak umiejętności odróżniania spraw ważnych od nieważnych. Telewizji publicznej można zarzucić przede wszystkim dużą stronniczość, ale i brak wnikliwości, niechęć do zrozumienia zjawiska, do pogłębiania sprawy. W efekcie widz nie otrzymywał solidnej dawki informacji, tylko zacietrzewione i jednostronne komentarze" - atakuje publiczne media Dworak.Według niego ludzie z TVN24 rzetelnie opisywali co się dzieje, a Jan Pospieszalski wydarzenia tworzył.
Nowy szef KRRiT twierdzi, że trzebaludzi, którzy łamią standardy dziennikarskie wychować, by wiedzieli jak pracować w mediach. A jeśli to się nie uda, to powinni wylecieć z pracy.
Jestem pod silnym wrażeniem bezczelności tej całej wypowiedzi.
Powinno być oczywiste, że dla Dworaka kwestia reklam to tylko pretekst do usunięcia ostatniego opozycyjnego radia i pewnie telewizji też.
Wywiad jest prowadzony w zaprzyjaźnionej gazecie, a wychwalana jest zaprzyjaźniona telewizja za ... obiektywność! Taaaakkaaa hucpa!
Dokładnie widać, że on w stylu marksistowsko-leninowskim po prostu chce walczyć z tymi co mu utrudniają progresywizm. Bo co to znaczy rozwój społeczny? Każdy ma swój własny pomysł na właściwą drogę. Katolicy mają inny pomysł niż Michnik i (tfu) Środa. Pretekst i środki się znajdą.
Najbardziej bezczelne jest w tym niszczenie opozycji pod hasłem "nieograniczonej wolności wypowiedzi".


Komentarze
Pokaż komentarze (5)