Blogger Budyń sobie zażartował tak:
budyn78.salon24.pl/238015,jaroslaw-adolf-kaczynski
Nie powiedział ... ale przecież mógł powiedzieć... ...a skoro mógł powiedzieć......to znaczy, że prędzej, czy później powie... Więc nie ważne, co powiedział, a czego nie powiedział! Ważne, co jeszcze może powiedzieć! ..dlatego oburzenie Autorytetów jest słuszne, wszystkie chwyty dozwolone a przeciwdziałanie nazistowskiemu zagrożeniu konieczne.
Uderz w stół, a nożyce, i takie tam, żart obrócił się w rzeczywistość. Jak się kogoś przyciśnie do muru, to traci samokontrolę i zaczyna mówić, co naprawdę myśli:
"Jeżeli mamy do czynienia z manipulacją, to ze strony pana Mariusza Błaszczaka" - odpowiada w rozmowiez serwisem dziennik.pl rzecznik TVN Karol Smoląg. Argumentował, że cytat był co prawda przytoczony nieprecyzyjnie, ale oddawał ducha wystąpienia szefa PiS.
Zaiste, nowy standard obiektywności dziennikarskiej się rodzi. Można kłamać, o ile kłamstwo oddaje naszą OPINIĘ na temat.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)