Bitwa o krzyz w sali sejmowej trwa nadal, a coraz to inne osoby zabierają głos w tej sprawie. Pan Leszek Miller komentuje działania posła Palikota jako "opóźnione". Dlaczego? Bo on sam (Pan Leszek Miller) kilkanaście lat wcześniej wnosił o tę samę kwestię, czyli zdjęcia krzyża z sali sejmowej tłumacząc, ze jego zdaniem krzyż nie powinien wisieć w zadnym urzedzie publicznym.
Jego kiedysiejsze starania zakonczyły się fiaskiem. Czy tak samo będzie z obecnymi działaniami Ruchu Palikota? Moim zdaniem tak, ale na pewno będą to starania bardziej spektakularne a na pewno dluzsze i mocno naznaczone w mediach.
Nalezy pamiętać, że własnie TEN krzyż, z sali sejmowej, jest nie tylko symbolem religijnym, ale zarazem symbolem walki o wolność Polski. Przecież został on ofiarowany przez Matkę (obecnie błogosławionego) ks. Jerzego Popiełuszki, który nie tylko był niezłomnym chrześcijaninem ale również twardym patriotą. Jego śmierć należy odczytywać nie tylko jako męczeństwo za wiarę, ale zarazem jako ofiarę w imieniu wolności Ojczyzny.
Choćby dlatego zapewne krzyz ten zawisł w tym a nie innym miejscu i zapewne wisieć będzie nadal...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)