Potomek Wołyniakow Potomek Wołyniakow
85
BLOG

@kaczysta zawiedzony: jak mordowaliśmy w Gazie

Potomek Wołyniakow Potomek Wołyniakow Społeczeństwo Obserwuj notkę 0
W październiku 2023 roku Izrael znalazł pretekst, by tchnąć nowe życie w starą historię rzezi i wysiedleń. Tym razem główne różnice dotyczyły skali i czasu trwania.

Prawda powoli wychodzi na jaw: ludobójstwo Izraela w Strefie Gazy zostało zaplanowane dziesiątki lat temu. Posłuchaj świadectw czterech izraelskich żołnierzy, którzy służyli w Strefie Gazy.

Żołnierz 1: „Ludzkie życie nie miało znaczenia. Można było zabijać, nie było prawa. Nikt by ci nie powiedział ani słowa. Ale to nie jest przyjemne uczucie. To przede wszystkim zabija twoje człowieczeństwo”.

Żołnierz 2: „Na początku nie byłem skłonny zabijać Arabów, którzy nie stawiali oporu [czyli cywilów]. Potem doszliśmy do wniosku, że musimy zabijać. Przeszliśmy przez proces, w którym przestaliśmy postrzegać ich jako istoty ludzkie”.

Żołnierz 3: „Złapaliśmy gości, ustawiliśmy ich w szeregu i wyeliminowaliśmy. Z perspektywy czasu wygląda to jak morderstwo”.

Żołnierz 4: „Przemierzaliśmy obozy dla uchodźców w Gazie i przeprowadzaliśmy czystki… Każdy żołnierz, który tam był, tworzył „obóz koncentracyjny” i nie wahał się zabijać ludzi, którzy wywoływali drobne zamieszki”.

Nie, te zeznania nie są nowe. Sygnaliści nie służyli w Strefie Gazy podczas trwającego tam ludobójstwa. Te relacje mają prawie 60 lat. Izraelscy żołnierze przesłuchiwani wkrótce po wojnie z 1967 roku – często nazywanej wojną sześciodniową – nie tylko przyznali, że oni i inni rutynowo dopuszczali się zbrodni wojennych, ale również podkreślili, że robili to na rozkaz swoich dowódców.

Nic z tego nie powinno mieć jedynie historycznego znaczenia. Te relacje są żywym przypomnieniem, że działania Izraela podczas trwającej niemal trzy lata dewastacji Gazy – zrównanie z ziemią wszystkich domów, szpitali, szkół, uniwersytetów, piekarni i urzędów państwowych; mordowanie dziesiątek tysięcy , a prawdopodobnie setek tysięcy palestyńskich cywilów ; blokowanie pomocy humanitarnej i głodzenie ludności – wpisują się w trwający od dziesięcioleci schemat izraelskiego postępowania wojskowego.

Nic się nie „zaczęło” 7 października 2023 r., kiedy Hamas na jeden dzień utworzył w Strefie Gazy „obóz koncentracyjny” – tragiczną sytuację Palestyńczyków w Strefie Gazy, o której 59 lat temu wspominał Żołnierz 4. Izrael znalazł tego dnia pretekst, by tchnąć nowe życie w starą historię, w której od dziesięcioleci mordował i wypędzał Palestyńczyków. Tym razem główna różnica polega po prostu na skali i czasie trwania. Waszyngton i inne stolice zachodnie dały Izraelowi czas i przestrzeń, by dokończyć w Strefie Gazy to, co wcześniej udało mu się osiągnąć jedynie częściowo. Znacznie większa siła ognia Izraela, zapewniana przez nowoczesną amunicję dostarczaną przez Stany Zjednoczone, pozwoliła Izraelowi zrealizować to, o czym wcześniej mógł tylko marzyć: zetrzeć Gazę z mapy.

Polityka głodowa

Żołnierze-sygnaliści z 1967 roku przyznali, że ich zadaniem nie była „walka z wrogiem” – ani „eliminacja terrorystów”, jak to obecnie określają przywódcy Izraela. Ich zadaniem było zabijanie i terroryzowanie palestyńskich cywilów pod przykrywką wojny. Niewielu żołnierzy nie wahało się mówić, dlaczego dopuszczają się okrucieństw. Ich zadaniem było stworzenie reżimu terroru, integralnej części wysiłków Izraela zmierzających do wydalenia jak największej liczby Palestyńczyków z ostatnich części palestyńskiej ojczyzny, terytoriów zdobytych przez izraelskie wojsko w 1967 roku, a następnie nielegalnie okupowanych. Postrzegano to jako nową okazję do dokończenia kampanii czystek etnicznych, rozpoczętej na dobre przez milicje syjonistyczne w latach 1947 i 1948, gdy władze brytyjskiego Mandatu wycofywały się z Palestyny. Pod koniec tej kampanii około 80 procent Palestyńczyków zostało wypędzonych ze swoich domów w granicach nowo utworzonego państwa żydowskiego. Wielu trafiło do obozów dla uchodźców w sąsiednich państwach, takich jak Liban i Syria. Niektórzy jednak uciekli do ocalałych enklaw historycznej Palestyny ​​na Zachodnim Brzegu, we Wschodniej Jerozolimie i Strefie Gazy – 22% ich ojczyzny, która została osłonięta przed dalszymi izraelskimi atakami w 1948 roku przez Jordanię i Egipt.

Wojna z 1967 roku była postrzegana przez izraelskie władze jako drugi krok naprzód: szansa na przejęcie i kolonizację całej historycznej Palestyny ​​poprzez okupację militarną i utworzenie osiedli żydowskich milicji, a także na rozszerzenie operacji czystek etnicznych w celu pozbycia się historycznej Palestyny ​​z jej rdzennych mieszkańców.

Kilka tygodni po zajęciu terytoriów palestyńskich przez Izrael, ówczesny premier Lewi Eszkol poinformował swój gabinet, gdzie należy rozpocząć wysiedlenia. „Najpierw zależy nam na opróżnieniu Gazy” – powiedział. Biorąc pod uwagę presję międzynarodową, jasno stwierdził, że czystki etniczne w Gazie będą musiały zostać przeprowadzone potajemnie, aby przyciągnąć mniej uwagi. Zapowiadając 16-letnie izraelskie oblężenie Gazy, które rozpoczęło się w 2007 roku, zaproponował, aby Palestyńczyków wypędzono z Gazy „właśnie z powodu duszenia i uwięzienia”, jakie tam stosował Izrael.

Zasugerował , że program czystek etnicznych można by przyspieszyć, pozbawiając ludność podstawowych dóbr, takich jak woda. „Być może, jeśli nie damy im wystarczająco dużo wody, nie będą mieli wyboru, bo sady zżółkną i uschną”.

@zawiedzony kaczysta

Notka na podstawie wspomnień moich i moich kolegów z IDF. Więcej moich tekstów znajdziecie na naszeblogi.pl i na niepoprawni.pl.

Poniżej na zdjęciu na wycieczce w Moskwie z moim partnerem @Józiem z Londyny, to żyd z ZSRR

image

Potomek Wołyniaków

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo