Odeszła, a jednak zostanie. Irena Kwiatkowska, była fenomenem. Mieliśmy szczęście, że to właśnie nam się zdarzyła, jak Korczak, jak Małysz, jak Sandlerowa. Cudowna rzecz. Jej talent, na pograniczu geniuszu, w rozumieniu istoty teatru, gdzie potrafiła przekonać publiczność nawet do najtrudniejszych rzeczy. To wielka sztuka.
Powiadano niegdyś w radiowej „Trójce” – Piosenka to mały teatr. Jednak nie mogło się to odnosić do pani Ireny. Bo to był Teatr Prawdziwy, i wielki zarazem. Ta postać pretensjonalnej, a zarazem niezwykle prawdziwej, już niemłodej kobiety, mającej pełną świadomość swojej wartości, a jednak samotnej, u Wasowskiego i Przybory stanowiła osobną wartość w tej irracjonalnej rzeczywistości Starszych Panów. Była niejako na antypodach Ewy Demarczyk, a przecież mówiła o tych samych sprawach, tylko mniej patetycznie. Była odważna. Potrafiła łamać tabu językowe, a też obyczajowe – „Szuja”, „Jemiołuszki”, „Tango kat”. Może ktoś powiedzieć, że wszak nie Ona była stworzyła te słowa jakie interpretowała, lecz przecież Przybora by ich nie napisał nie mając kogoś, kto by odważył się to wykonać… To przecież były siermiężne czasy. Władysław Gomółka był bardziej poprawny w sferze obyczajowej niż Prymas Wyszyński, stąd usunięcie z TV Kaliny Jędrusik… Taż sama Jędrusik prosiła Wojciecha Młynarskiego, o zmianę słowa „ścierwo” w piosence: „Z kim tak ci będzie źle jak ze mną”, gdyż nie uchodziło publicznie wykonać utworu z takim wulgaryzmem… A Kwiatkowska zaśpiewała „Szuję”…
Pewnie gdzieś w archiwum TVP jest spektakl „Arszenik i stare koronki” – warto to pokazać po latach, by zobaczyć kunszt tej niezwykłej Aktorki.
Gustaw Holoubek ją ubóstwiał – nie dziwię się. Gałczyński, jeszcze w latach 30. XX wieku dziękował, za interpretację wiersza.
Ja dla Niej pewnie zjadłbym ten list w skorupce jaja ugotowanym na twardo, i nie byłbym tak niewdzięczny jak dr Praszczatek…
Dlatego wnoszę do Prezydenta RP o przyznanie Irenie Kwiatkowskiej, najwyższego odznaczenia – Orderu Orła Białego. To, co zrobiła dla Kultury Polskiej jest nie mniejsze niż zasługi Gustawa` Holoubka, Wisławy Szymborskiej czy Andrzeja Wajdy.
W końcu była Kobietą Pracującą…



Komentarze
Pokaż komentarze (11)