Gdzie tylko lud Izraela wystawi łeb zaraz wybuchają afery z lewakami. Tym razem - na rozpoczętym wczoraj festiwalu filmowym w Toronto, wyświetlającym tytuły z Berlina i z Wenecji. Cholerny pech chciał, że akurat w br. „pierwsze hebrajskie miasto” Tel-Awiw obchodzi 100-lecie swoich urodzin.
W związku z tą tragiczną rocznicą - w ramach nowej festiwalowej sekcji City To City - można też „pogłębić doświadczenie miejskości”, oglądając dziesięć filmów z Tel-Awiwu. Projekcje te bojkotowane są naturalnie przez propalestyńskich lewaków, uznających je za „propagandę syjonistyczną”.
Ich zdaniem obraz Tel-Awiwu jest zakłamany - podobnie jak fałszywką byłby niegdyś obraz Kapsztadu & Soweto bez apartheidu. Bełkot ten uniemożliwia wszelką dyskusję. Prawem paradoksu - akurat Tel-Awiw jest w Izraelu miastem wyjątkowo otwartym i chętnym do kompromisów z Arabami.
Do bojkotu antyizraelskiego przyłączyła się nieposkromiona Barbarella - Jane Fonda oraz zatwardziali antysyjoniści: Ken Loach i kulturoznawczyni Naomi Klein. Uczestniczy w nim też ciemnoskóry aktor Danny Glover, który był partnerem antysemisia Mela Gibsona w serialu Zabójcza broń.
O czymś ci ludzie musieli w końcu gadać na planie między zdjęciami, no nie?


Komentarze
Pokaż komentarze (32)