Dobrzy prawnicy, których Polańskiemu nie zabraknie - zrobią z tego drugą Sprawę Dreyfusa, możecie mi wierzyć: szykuje się procesik na miarę epoki. Wszystkiemu winni jak zwykle szlachetni Szwajcarzy... Zwabili człowieka i przytrzasnęli - jak zegareczek szwajcarski - nie przysporzy im to chwały.
Polański tak naprawdę dawno już został ukarany, a my razem z nim (niezależnie od tego, czy istotnie był winny). Od 30 paru lat nie mógł kręcić filmów w USA. Można spokojnie założyć, że gdyby dalej pracował w Stanach, zrobiłby dużo więcej i lepszych rzeczy niż w starej Europie.
To zupełnie inny wymiar - potencjał produkcyjny i kapitałowy. Mielibyśmy jeszcze co najmniej kilka świetnych filmów w rodzaju Chinatown, które, podobnie jak jego pierwsze fantastyczne obrazy z Polski, weszłyby do historii kinematografii. Dla artysty taka świadomość nie jest fajna.
Amerykanie nie odpuszczą, bo tak mają... Przy okazji będzie można sobie pogadać np. o tym, czy i jak na psychikę ludzką wpływają epizody w rodzaju Holokaustu czy rozrywkowego Mansona. Bo one ciut wpływają, no nie? - I wypłyną w czasie tego procesiku na miarę epoki, co się szykuje.
Co do Szwajcarów - gdyby Polański był synkiem szejka (Kadafiego) dawno by go puścili do domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (68)