Zaczynają dobierać się Szwajcarom do tyłków... - szybciej niż można się było spodziewać. Wg mnie to jest najciekawsze w aferze z Polańskim, galwanizującej środowiska twórców & moralistów. Najwyraźniej Szwajcarzy chcą rzucić Polańskiego na żer, żeby przypodobać się Amerykanom (-).
Waszyngton zmusił ostatnio największy bank w Szwajcarii UBS do odtajnienia danych 4450 klientów, migających się od podatków w Stanach. To wydarzenie niemal bez precedensu - wcześniej Szwajcarzy byli jedynie zmuszeni do ujawnienia martwych kont Żydów zabitych w Holokauście.
W zamian za to UBS nie będzie ciągany po sądach, czym grozili mu Amerykanie. Helvecka minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf wyraziła nadzieję, że Waszyngton nie będzie naciskał na inne banki, żeby poszły śladem UBS. Ta sama pani nakazała zatrzymać Polańskiego.
Tymczasem całkiem od czapy... brytyjski The Sunday Telegraph pisze, że szwajcarski koncern Nestlé zaopatruje się w mleczko na afrykańskiej farmie żony ludobójcy - Roberta Mugabe (Zimbabwe). Poprzedni, biały właściciel farmy został wygnany; państwo Mugabe objęci są sankcjami USA i UE.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)