Islamskie piątki są ostatnio atrakcyjne. Kadafi wypuścił Murzynów z interioru, żeby maczetami rozganiali demonstrantów w Benghazi. W sumie zginęło tam już 40 ludzi - dziś też nie wygląda najlepiej... Jeszcze ciekawiej jest w Iranie, który jest jakby ważniejszy od Libii.
Oficerowie „Strażników Rewolucji” - formacji najbardziej wiernej reżimowi - zapowiadają, że w żadnym wypadku nie będą strzelać do demonstrantów*. Dodam: całkiem możliwe, że jest to odpowiedź na pogróżki ajatollahów, iż „wywrotowcy zostaną „uśmierceni”.
Jeśli wiadomości te są prawdziwe - mogą być pierwszym sygnałem, że reżim mułłów zaczyna się sypać..., co zresztą widać już po obecnej „polityce kanonierek”. Mówiąc „widać” mam na myśli muzealną fregatę „Alvand” mającą przepłynąć Kanałem Sueskim.
Ta świeżo odmalowana krypa - zwodowana jeszcze w latach 70. w Anglii - przypomina wyglądem niszczyciel-muzeum „Błyskawica” stojący na redzie w Gdyni**. Łatwo się domyślić, że systemy technologiczne na jej pokładzie są równie szlachetnie skostniałe, jak okręt-matka.
Jeśli nawet Egipt przepuści ten złom naMéditerranée-nie będzie powtórki z argentyńskim krążownikiem „Belgrano” zatopionym w 1982. przez Anglików na Falklandach. Wątpię nawet, żeby jakiś samolocik przeleciał jej nisko nad dziobem; rozsypałaby się i co?
@
*Pisze dziś o tym brytyjski „Daily Telegraph”
** Bez urazy plisss (naprawdę są podobne)


Komentarze
Pokaż komentarze (51)