Wg mnie irańscy mułłowie całkiem słusznie trzęsą portkami przed jutrzejszą publikacją raportu IAEA stwierdzającego, że... za parę miesięcy będą mieli bombę atomową. Na Bliskim Wschodzie żelazna zasada głosi od dawna, że w rozgrywkach politycznych opłaca się zawsze być „większym wariatem”...
W Izraelu takimi argumentami posługują się prawie zawsze zwolennicy rozwalenia czołowych palestyńskich czy libańskich islamistów (z Hamasu i Hezbollahu) - wysługujących się Iranowi. Wczoraj bodaj po raz pierwszy reżim mułłów uciekł się do podobnej metody, co świadczy o rosnącej panice.
Najpopularniejszy portal izraelski Ynet zamieścił rozmówkę z anonimowym blogerem irańskim, który ostrzegł: „Nie ryzykujcie ataku na instalacje atomowe w Iranie, bo nasze władze to wariaci, którzy w odpowiedzi nie zawahają się przed ostrzelaniem rakietami Izraela, Amerykanów i Europy”.
Nie mam pojęcia, czy sympatyczny „bloger irański” został wykreowany przez propagandystów irańskich (ze zrozumiałych względów), czy też może przez Izraelczyków. Niewykluczone, że Izrael celowo podgrzewa atmosferę przed publikacją ustaleń IAEA, żeby unaocznić celowość zaostrzenia sankcji.
Tymczasem jednak wytężonej uwadze irańskich mułłów polecam drobny fragment rzeczywistości... z minionej nocy na lotnisku B-G pod Tel Awiwem. Kłębiły się tam tłumy, bo przyspieszono starty wielu samolotów z obawy przed niedoszłym strajkiem generalnym (trwał dziś na farcie tylko 4 godz.).
Wśród tysięcy rozgorączkowanych ludzi cwałujących w te i nazad z torbami na kółkach znalazła się też grupa osób „upośledzonych umysłowo” odlatujących na wycieczkę edukacyjną do Auschwitz. Byłoby b. dobrze, gdyby odpowiedni urzędas ambasady irańskiej w Warszawie zwrócił uwagę na ten szczegół.
@
OFF-TOPIC: Szef MSZ Francji Alain Juppé oznajmił, że jego kraj stanąłby w obronie Izraela, gdyby ten został zaatakowany przez Iran. To cholernie krzepiące. Paryż dowiódł już sympatii do Izraela, głosując za przyjęciem Palestyńczyków do UNESCO i zapowiadając, że wstrzyma się od głosu, gdy w Radzie Bezpieczeństwa rozstrzygana będzie kwestia uznania nich państwowości.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)