Powtarzam od dawna, że najgorszą degenerą cywilizacyjną na świecie są obecnie zlewaczeni porąbańcy, o czym przekonaliście się najlepiej wczoraj w Warszawie. Ich patologiczna nienawiść do Izraela wypływa przeważnie z antysemityzmu, który z kolei zawsze jest symptomem szerszego schorzenia.
U źródeł lewactwa leży sowiecka komuna, co chyba jest oczywiste dla wszystkich. Jednym z głównych ośrodków tej zarazy w Europie stało się teraz niewątpliwie Unesco - ze swoją niezłą kwaterą w Paryżu. Na czele tej agendy ONZ stoi niejaka Irina Bukowa, córeczka zasłużonego komucha z Bułgarii.
Papa Bukow był naczelnym „Czynu Robotniczego”, organu KPB, a Irinka w 1976 r. ukończyła MGIMO*. Ostatnio po przyjęciu „Palestyny” na swoje łono obraziła się na Izrael za karykaturę, na której Netanjahu i Barak rozkazują pilotom, żeby wracając z Iranu, rozwalili też oddział Unesco w Ramallah.
Trudno uwierzyć..., ale Unesco oficjalnie zaprotestowało wobec Izraela w tej sprawie, wykazując kretyńsko, jak cholernie przeżarte jest nadal nawykami totalitarnymi i „antysyjonistycznymi” - jeszcze z czasów Lońki Breżniewa. Światłych absolwentów MGIMO nie brak też oczywiście nad Wisełką.
Np. w Warszawie zasłużona PAP streszcza dziś artykuł z portalu brytyjskiego „The Economist” - o prawdopodobieństwie izraelskiego ataku na Iran. Ten wciąż jeszcze najlepszy tygodnik opinii na świecie nie odznaczał się nigdy zbytnią sympatią do Izraela, a nawet powiedziałbym, że wręcz przeciwnie.
Tym razem materiał jest wyważony, czego nie da się powiedzieć o skróconej wersji PAPowskiej, zamieszczonej np. w Rzepie. PAP trzykrotnie zaszczyca tam Państwo Izrael mianem „Tel Awiw”, co jest typowym przekłamaniem politycznym z czasów, gdy komuchy w prl w ciemno sekundowały Arabom.
W oryginalnym tekście na portalu „Economista” nie ma oczywiście żadnych manipulacji z „Tel Awiwem” - występuje normalnie Izrael.
v
http://www.economist.com/node/21538177
@
*Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych.
@
Z OSTATNIEJ CHWILI: Coś huknęło potężnie w bazie wojskowej pod Teheranem. Są ofiary. Wylecialy szyby z okien na przedmieściach. Słychać było w centrum miasta; zdarza się czasem, że ktoś przez nieuwagę skrzesa iskrę w „magazynie z amunicją” i potem nie chce się przyznać.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)