W tym roku przypada 50-lecie Procesu Eichmanna, 70-lecie „Wannsee” i setne urodziny Raula Wallenberga. Tak się subtelnie składa, że w tymże roku 2012. rozwiązana też zostanie - aksamitnie lub przy użyciu siły - kwestia irańskich zbrojeń jądrowych, będących poważnym zagrożeniem dla Izraela.
Zupełnie niezależnie... od trzech w/w rocznic, w ciągu minionej doby pojawily się 3 newsy, składające się na jeden, ale wymowny sygnał pod adresem Iranu i społeczności międzynarodowej. Najpierw NYT przytoczył opinię wywiadu izraelskiego, że atak na Iran nie pociągnie za sobą reakcji łańcuchowej*.
Zaraz potem Ehud Barak oznajmił w Davos, że już za chwilę nie da się zniszczyć ukrywanych w bunkrach głęboko pod ziemią instalacji „A” przy pomocy „bombardowań chirurgicznych” (czyli konwencjonalnych). Na koniec Pentagon: nie da rady tego zrobić najnowszymi bombami penetrującymi.
Zdaniem Izraela zachodni sojusznicy nadal rozmydlają „paraliżujące sankcje” wobec Teheranu, co umożliwi mułłom uzyskanie potencjału jądrowego w br. W sytuacji, gdy penetrujące bomby „GBU-28” okazują się niewinną rozrywką, Izraelczycy rozwalą instalacje w Iranie za pomocą taktycznej broni „A”.
@
*wojny regionalnej
@
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/444572,Izrael-wykorzysta-bomby-z-USA-do-ataku-na-Iran
@
http://stooq.pl/n/?f=566240


Komentarze
Pokaż komentarze (53)