Pokojowy noblista egpski Mohamed ElBaradei odcisnął pocałunek na licach supergwiazdy Angeliny Jolie na berlińskiej gali Kino dla Pokoju, wręczając jej nagrodę za debiut reżyserski (film o wojnie w Bośni). Nie widziałem tego dzieła, więc trudno wyrokować, czy autorka jest równie zdolna jak piękna.
Więcej mogę powiedzieć o dr. Mohamedzie ElBaradei, którego trudno wprawdzie dopieszczać w kategoriach piękna i talentu, acz niewątpliwie Allah obdarzył go zdolnościami manualnymi. Udało mu się, gdy jeszcze robił za szefa MAEA, przez dobrych parę latek blokować raporty o zbrojeniach „A” Iranu.
W związku z tym... załapał się na pokojowego Nobla, co nie pomogło mu zresztą - po wybuchu „arabskiej wiosny” - przebić się w stronę upragnionej prezydentury nad Nilem. Mimo to, podczas berlińskiej gali z Angeliną Jolie wygłosił płomienną mowę, że w Egipcie „przełamana została bariera strachu”.
Egipski real oraz wirtual - skrzeczące wyzwolonym islamizmem - ukazują prawdziwe oblicze egipskich przemian. Portale Fejsik i Twitter - opiewane jako nośniki arabskiej wiosny i synonim 2.0 - pękają wręcz od bluzgów, jakimi rewolucjoniści obrzucają Baradeia za to, że „publiczne cmoknął kobietę”.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)