Już czwarty dzień z rzędu trwa konfrontacja zbrojna między Izraelczykami i podlegającym Iranowi Dżihadem Islamskim po tym, jak dron Cahalu odstrzelił dowódcę salafickich „komitetów obrony ludowej” w Gazie. Terroryści zw. bojownikami (przez „poprawne” media) odpalają rakiety „Grad” na centra izraelskich miast w południowym Izraelu - Beer-Szewę, Aszkelon i Aszdod.
Cahal odpowiada jakby od niechcenia, odstrzeliwując przy użyciu dronów dalszych „bojowników” Dżihadu (na razie z 20) - ale tym razem głównym elementem batalii są antyrakietowe baterie „Żelazna Kopuła”. Po dokonaniu poprawek operacyjnych w ostatnich miesiacach systemy te przechwytują prawie wszystkie „Grady”, dzięki czemu nie ma strat po stronie „Tel Awiwu”.
Praktycznie wygląda to w ten sposób, że 18-letnie dziewczyny-żołnierki będące operatorami tych unikalnych w skali światowej systemów rozwalają strategię Teheranu, mająca odstraszyć Izrael od ataku na instalacje „A”. Zgodnie z tą strategią - Hamas, Dżihad & Co. w Strefie Gazy i Hezbollah w Libanie miałyby - w razie ataku na Iran - walić rakietami w miasta izraelskie.
Izraelczykom udało się stworzyć nader skuteczną broń antyrakietową dla pocisków bliskiego zasięgu będących głównym „atrybutem” islamskich terrorystów z III Świata. Zaawansowane technologie wojskowe nie miały dotąd na to odpowiedzi. W tych dniach dosłownie na oczach wszystkich zainteresowanych zmieniają się reguły gry - nie tylko na Bliskim Wschodzie.
Nie zdziwiłbym się zbytnio, gdyby obecna runda zbrojna z Dżihadem miała na celu ostateczne przetestowanie w warunkach operacyjnych „Żelaznej Kopuły”. W kategoriach praktycznych jej skuteczność oznacza, że Iran ogołocony zostanie ze strategicznych sojuszników, którzy mieli go wspierać w razie, gdyby „reżim syjonistyczny” zdecydował się zdekompletować wirówki.
@
W Teheranie „burza mózgów”, żeby znaleźć sposób na „kopułę”. Ktoś w Izraelu zauważył przytomnie, że zanim w starożytności nauczyli się stopować rydwany minęło z 1000 lat; tym pomysłem było „wsadzanie kija w szprychy”.
AKTUALIZACJA:
Wbrew początkowym oznakom, ataki rakietowe ze Strefy Gazy nie słabną. „Żelazna Kopuła” przechwyciła od rana kilkanaście „Gradów” wymierzonych w centra Beer-Szewy, Aszkelonu i Aszdodu. W tej chwili wyglada na to, że może to jeszcze potrwać kilka dni, jesli nie będzie nieprzewidzianych okoliczności.


Komentarze
Pokaż komentarze (55)