Urzędujące w Londynie tzw. Palestyńskie Centrum Powrotu (PRC) to nic innego, jak agenda terrorystycznego Hamasu od antyizraelskiej propagandy w Europie. Wideokonferencje z bańdziorami ze Strefy Gazy, flotylle wolności, wolontariaty - zadymy z lewakami, kwesty, a ostatnio także „artefakty”.
Np. 1-tonowy stalowy „klucz powrotu” odlany w palestyńskim obozie Aida koło Betlejem, wyrażający humanitarne majaki o ściągnięciu „milionów uchodźców palestyńskich” do Izraela. Oznaczałoby to likwidację państwa żydowskiego odrodzonego w 1948. dokładnie tam, gdzie był kiedyś starożytny Izrael.
„Klucz powrotu” - aspirujący do Księgi Guinnessa - ozdobiony został fajnymi hasełkami pokojowymi oraz chorągiewkami palestyńskimi i... niemieckimi. Tydzień temu wyruszył w trasę koncertową do Berlina, gdzie będzie figurował na 7 Biennale Sztuki Współczesnej otwierającym podwoje 27 kwietnia.
Podróż do utożsamianej wyłącznie z kulturą stolicy Niemiec zrefundował palestyńskiemu kluczykowi Instytut Goethego w Ramallah. Jego szef dr Joerg Schumacher twierdzi z dumą, że instytut od dawna wspiera prestiżowe projekty na berlińskim biennale, pozbawione wszelkich treści politycznych.
Powiem tak: finansowany przez Niemców skrajnie antyizraelski „klucz powrotu” ma całkiem nieźle przetartą trasę do Berlina. W latach II wojny światowej pielgrzymował tam palestyński mufti Jerozolimy, Amin al-Husseini, oferując Hitlerowi ścisłą współpracę w gazowaniu Żydów w Palestynie*.
@
*http://www.google.pl/images?q=amin+al-Husseini&hl=pl&gbv=2&rlz=1W1AVSE_enIL448&gs_sm=13&gs_upl=1185l4336l0l6598l11l11l0l0l0l0l437l1812l0.8.1.0.1l10l0&oq=amin+al-Husseini&aq=f&aqi=&aql=&oi=image_result_group&sa=X


Komentarze
Pokaż komentarze (22)