„Słup Chmur” wyhamował bez niepotrzebnej inwazji lądowej, pozostawiając jednak ślad niedosytu wśród tysięcy izraelskich rezerwistów - wracających do domów i narzekających, że „Cahal nie wszedł do Gazy”. OK - gdybym tam z nimi siedział przez tydzień wystawiony na ostrzał, też bym teraz tak gderał.
Jak już mówiłem - sprawy wyglądają inaczej - sprawdzianem „Słupa Chmur” będzie sposób, w jaki Hamas zareaguje na ew. atak izraelski na Iran. Wg mnie po niezwykle dotkliwych stratach w ludziach i sprzęcie zadanych mu teraz przez Cahal - Hamas stuli uszy po sobie; będzie udawał, że go nie ma.
Zadziała identyczny mechanizm, jak z libańskim Hezbollahem, który w 2006 r. nie spodziewał się gwałtownej reakcji Izraela na incydent graniczny. Po tym uderzeniu, gdy Hezbollah (podobnie jak teraz Hamas) znalazł się pod ścianą, lider tego ugrupowania, szejk Hassan Nasrallah ogłosił „boskie zwycięstwo”.
Po tym „zwycięstwie” bojówkarze Hezbollahu - doskonale uzbrojeni przez Teheran, podobnie jak hamasowcy w Gazie - siedzą od 6 lat, jak mysz pod miotłą, a Nasrallah nie wychyla łba z piwnicy pod ambasadą Iranu w Bejrucie. Dokładnie tak samo będzie z hamasikiem:) - jeśli Izrael walnie w perskie „A”.
@
OFF-TOPIC: Niewydolne były tym razem próby delegitymizacji Izraela ze strony zlewaczonej GW - idiotyzmy Pacewicza i Zawadzkiego wywoływały salwy śmiechu w polskim Tel Awiwie:). Inaczej niż 3 lata temu* - na poziomie znalazł się Zychowicz z Rzepy (i red. Mazurek). NaTemat.pl puścił 2 kłamliwe antyizraelskie materiały wyważane za kazdym razem...tym samym tekstem red. Lisa.
PAP dezinformował jak zwykle, podobnie jak IAR, skąd w sierpniu wywalili mnie pod pretekstem, że opisałem na blogu, jak ich człowieka Kociszewskiego Arafat cmoknął kiedyś w podstawione usłużnie czółko. Podobnie jak 3 lata temu - w czasie „Płynnego Ołowiu” - mój WOJENNY BLOG idący symultanicznie w branżowym portalu wirtualnemedia.pl został tam zwalony z 1 strony:).
@
*http://prawdalezynawierzchu.salon24.pl/81766,koniec-pewnej-wojny#logged


Komentarze
Pokaż komentarze (54)