Świat zawrzał świętym oburzeniem po tym, jak tłusty wnusio Kima odpalił kolejną zadymę z „A” - uzasadniając to względami obronnymi w konflikcie z amerykańskimi imperialistami (dosłownie). W tym chórku Pekin i Moskwa też zdystansowały się od niebezpiecznych działań wzmagających napięcie.
Już od paru dobrych lat w Waszyngtonie panuje przekonanie, że epicentrum wstrząsów globalnych przeniosło się z Bliskiego na Daleki Wschód. Oczywiście w tych okolicznościach... nie należy raczej polegać na Chińczykach i Rosjanach rozgrywających tam swoje „żywotne interesy”.
Pekin chce przejąć z czasem kontrolę nad Tajwanem, ale na razie wespół wzespół... kłócą się z Japończykami o 5 skalistych i bezludnych wysepek Senkaku (surowce pod dnem morskim). Z kolei Rosja nie chce oddać Japonii 30 wulkanicznych Wysp Kurylskich zajętych pod koniec II wojny.
W reakcji na klimaty wyspiarskie nowym premierem Japonii został ostatnio Shinzo Abe, który zupełnie inaczej niż jego poprzednicy - jest zwolennikiem twardego kursu. Naturalnym sojusznikiem Tokio powinien stać się Seul, choć jest to trudne ze względu na dosyć potworne zaszłości historyczne.
Rosja i Chiny gotowe są w obronie swoich interesów popierać najbardziej zwyrodniałe reżimy - co widać teraz najlepiej na przykładzie zmasowanej pomocy udzielanej syryjskiemu ludobójcy Asadowi. Na Dalekim Wschodzie marionetą Chińczyków jest wyhodowany na ich łonie tłusty wnusio Kima.
Przeciwko temu misiaczkowi nikt na świecie palcem w bucie nie rusza, co dodatkowo dopinguje mułłów od wirówek w Iranie.
@
OFF-TOPIC: W kwestii wydumanych/domniemanych wybryków kibolskich Radwańska/Ejlat radzę zwracać się do honorowego konsula IIIRP w tej tzw. krainie wiecznego słońca - Sviki Picka:). Ten urodzony w Polsce, wysłużony rockman izraelski Svika Pick otrzymal ostatnio oficjaną nominację na to eksponowane stanowisko od ambasady Polski w Izraelu:).
http://www.youtube.com/watch?v=Y_HjUmxdfZU


Komentarze
Pokaż komentarze (70)