Z bliżej nieznanych powodów...Żelazna Kopuła mająca osłaniać Ejlat - nie zestrzeliła dziś rano 2 ulepszonych Gradów odpalonych z egipskiego Synaju. ”Kopułkę”...rozmieszczono tam pod koniec marca w przewidywaniu takich właśnie humanitarnych aktów, których sprawcami są bandy terrorystów.
Wg władz nad Nilem „ziemia egipska nie jest widownią ataków na sąsiadów”. Tymczasem służby izraelskie i egipskie ściśle współpracują ze sobą prowadząc dochodzenie na Synaju. Do porannego odpalenia rakiet na ponad 60-tysięczne miasto Ejlat przyznali się już bliżej nieznani salafici...
Izraelczycy badają, czy bliżej nieznanych salafitów nie wspomagał czasem swojski Hamasik ze Strefy Gazy... "Atak rakietowy na znany kurort nad Morzem Czerwonym” - w tak piękny i wymowny sposób dzisiejsze info o ataku na Izrael zatytułowali przewalacze z proarabskiego PAP i IAR.
Wielu ludzi w otępiałym i zagonionym świecie 2.0 ogranicza się do czytania jedynie nagłówków informacji... UWAGA: w Ejlacie mieszka, pracuje, uczy się etc. ponad 60 tysięcy zwykłych ludzi... - kolokwialne określenie „kurort” kojarzy się raczej z knajpami, bermudami i toplessikiem pod palmami.
Pominięcie w tytule gorącego i ważnego newsa, że celem terrorystycznego ataku arabskiego (bo tak to się nazywa) było 60-tysięczne miasto w Izraelu - nie wynikało bynajmniej tylko z jakiejś, no powiedzmy, chwilowej pomroczności. Było świadowym aktem tępego „antyizraelizmu”.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)