Wygląda na to, że wszyscy zapałali gwałtownym uczuciem do Chińczyków. Ostatnio był w Pekinie sekretarz stanu USA John Kerry, dziś przyleciał tam francuski prezydent F. Hollande, a 5 maja wybiera się premier Netanjahu. Nie sądzę, żeby chodzilo w tym wszystkim tylko o działalność biznesową.
Kerry po raz pierwszy wezwał do ustanowienia między USA i Chinami - „special relationship”. Takie stosunki łączyły dotychczas Amerykanów tylko z najbliższymi sojusznikami, np. z Anglikami i z Izraelem. Przypuszczalnie chodzi więc teraz głównie o opanowanie sytuacji w stalinowskiej Korei.
Nie wiem, czy Hollande posłucha mojej rady:), ale na jego miejscu parlowałbym w Pekinie trzeźwo nie tylko o planowanej produkcji 150 tys. Renaultów rocznie..., lecz także o blokowaniu ekspansji al-Kaidy w Afryce. Jak wiadomo, Chińczycy mają na Czarnym Kontynencie rozległe interesy.
Jeśli chodzi o Netanjahu, najpilniejszą sprawą jest zahamowanie groźnej współpracy Phenian-Teheran w dziedzinie zbrojeń rakietowo-atomowych. Pewnie dlatego Bibi nie chce zabrać ze sobą żadnych ministrów, choć Chińczycy chcieliby cholernie pogadać o korzyściach płynących z hi-techu i turystyki:).
DRON ZESTRZELONY KOŁO HAJFY
TELAWIW OnLine: Izraelski F-16 zestrzelił koło Hajfy bezzałogowy samolot lecący z Libanu, który został namierzony jeszcze po tamtej stronie granicy. Dron musiał zostać wysłany przez Hezbollah - nie wiadomo jeszcze, czy był „uzbrojony”, czy też miał wyłącznie namierzać cele naziemne w Izraelu. Niewątpliwie jest to groźna prowokacja zbrojna mogącą doprowadzić do akcji odwetowej Izraela przeciwko Hezbollahowi - nie tylko w Libanie.
PO CO IM NUMERY Z DRONEM
TELAWIW OnLine: Eksperci izraelscy oceniają, że Hezbollah, wysyłając dziś drona w stronę Izraela, chciał przede wszystkim odwrócić uwagę od swego rosnącego zaangażowania zbrojnego po stronie syryjskiego reżimu Asada. Jednocześnie usiłował sprawić wrażenie jakoby ”dalej uporczywie walczył ze „syjonistycznym wrogiem” (leksykon stosowany przez islamistów). Jest to związane z faktem, że w Libanie nasiliły się ostatnio znacznie protesty przeciwko aktywności Hezbollahu na arenie wojny domowej w Syrii.


Komentarze
Pokaż komentarze (35)