Izraelczycy życzyli dotąd gorąco sukcesów...OBU stronom syryjskiego konfliktu zgodnie ze słynnym powiedzeniem Menachema Begina - z czasów wojny iracko-irańskiej. To podejście ulega lekkiej zmianie, gdyż reżim Asada wspomagany przez Iran i Hezbollah zdobywa wyraźną przewagę nad FSA.
Jest to głównie rezultat rozchwianej postawy świata zachodniego, który „chce, ale się boi”... dostarczyć przeciwnikom Asada rakiety przeciwlotnicze i inny zaawansowany sprzęt bojowy. Obawy te są dosyć zrozumiałe, gdyż dominującą rolę w FSA odgrywa islamska Dżabhat al-Nustra = al-Kaida.
Reżim Asada wykorzystujący w pełni swój główny atut w postaci dominacji lotniczej - wspierany na lądzie przez Teheran i jego przybudówę Hezbollah - może wkrótce pokonać powstańców. Zwycięstwo to zaś przypieczętowane zostanie dodatkowo za sprawą Rosji - na konfie pokojowej zw. Genewą-II.
Wyczerpana armia Asada kontroluje już tylko 40% dawnej Syrii (głównie Damaszek i rejony alawickie) - jak stwierdził wczoraj min. obrony Izraela Mosze Jaalon. Wychodzi na to, że nawet triumfujący, lecz cholernie osłabiony reżim Asada stanie się do reszty marionetą Teheranu (i p. Putina).
Z punktu widzenia Izraela głównym zagrożeniem nie są bandy al-Nusry w Syrii, lecz forsujący zbrojenia jądrowe Iran. Dlatego Izraelczycy dają dziś pierwszy raz do zrozumienia (za pośrednictwem radia wojskowego Galej Cahal), że w rozbabranej Syrii wolą od słabego Asada...”rządy al-Kaidy”.
Na moje rozeznanie, mówiąc oględnie, nie rokuje to najlepiej asadowcom i hezbollahom, jeśli zachodni sojusznicy (i Putin nie pałający sympatią do al-Kaidy) - nie wezmą się poważnie do roboty względem...Iranu.
@
TELAWIW OnLine: FSA twierdzi, że libański Hezbollah szykuje się do zdobycia Aleppo, na przedmieściach którego skoncentrował już z 4000 bojówkarzy. Tymczasem Hezbollah zaczął przyznawać się do strat w ludziach na arenie syryjskiej, nie podając jednak żadnych danych liczbowych. Saudyjska gazeta Al-Watan pisze dziś, że Hezbollah zwiększył ostatnio odszkodowania wypłacane rodzinom terrorystów zabitych w Syrii - z 20 do 50 tysięcy USD.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)