W Jerozolimie zawirowanie po tym, jak UE zakomunikowała nagle wczoraj, że od sierpnia bojkotować zamierza izraelskie instytucje w Judei/Samarii. Tak się składa, że sekretarz stanu John Kerry rozpoczął właśnie 6. z kolei misję sondażową mająca odmrozić dialog pokojowy Izrael-Palestyńczycy.
Nie można więc raczej wykluczyć, że Bruksela na prośbę Waszyngtonu usiłuje takim mieczykiem zmusić Izraelczyków do większej elastyczności. Jednocześnie stara Europa chciałaby wykorzystać bojkocik wobec Izraela, jako parawan maskujący zamiary hamowania islamizmu na jej obszarze.
Pierwszym kroczkiem blokującym ekspansję islamu w UE są legislacje ws. uboju rytualnego, niby to antyjudaistyczne itepe, ale przecież tak naprawdę - antyarabskie. Chcąc odpalić na ostro dynamikę tego procesu urzędasy unijne wymyślili, żeby podpuścić w tym celu naiwniaków w Warszawie.
Czy rozumiecie, Państwo, w co dała się wkręcić Polska, nie mająca problemów z Arabami, mająca za to ulotne problemy:) z „antysemityzmem bez Żydów”?... Zaś na to wszystko nakłada się jeszcze żenująca bezczynność MSZ Izraela sparaliżowanego od dawna dziwacznym strajkiem.



Komentarze
Pokaż komentarze (86)