BANDAR bin SULTAN*: Jak Rosja zapatruje się na naszą najnowszą ofertę biznesową?
PUTIN: Wybaczy książę, nie zdążyłem jeszcze do końca jej rozpoznać...
BANDAR: Sprawa jest prosta jak drut; Saudia zakupi u was broń za 15 mld baksów.
PUTIN: To się chwali, mości książę, ale dlaczego chcecie zrezygnować z broni od USA?
BANDAR: Mamy spore doświadczenia z eliminowaniem wrogów metodami natury fiskalnej.
PUTIN: Da...to jest ten paragraf drobnym maczkiem, którego nie zdążyłem rozpoznać...
BANDAR: Wg naszego biznesplanu Rosja w zamian za kontrakt odstąpiłaby od Asada...
PUTIN: Tak wiem, naprawdę sądzicie, że Rassija zdradziłaby swego wiernego sojusznika?...
BANDAR: Stawiam sprawę jasno, w zamian za Asada gotowi jesteśmy też inwestować w Rosji.
PUTIN: Zdawało mi się jednak, że tradycyjnie związani jesteście mocnymi więzami z USA.
BANDAR: To się niuansuje... Amerykanie przenoszą swą gorącą empatię na Daleki Wschód...
PUTIN refleksyjnie: Da...niuansuje...hm - my Rosjanie nigdzie się na razie nie przenosimy.
BANDAR: Możemy dopomóc Rosji w wypełnieniu próżni po USA na Bliskim Wschodzie.
PUTIN: Szukram**, Rosoboronexport woli jednak w tej sprawie dzielnego batiuszkę Asada.
BANDAR bin SULTAN ze szczęką opadniętą do lśniącej posadzki na Kremlu, gdzie toczy się rozmowa: Roooosponxporttt?
@
*Saudyjski szef tajnych służb, który ostatnio był u Putina.
**Dziękuję po arabsku.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)