Już nawet najwięksi kozacy w całych Chinach...wiedzą, że media zżerane są kryzysem, z którego lekko się nie podniosą. Przyglądam się tym procesom w Polsce i w Izraelu, ale moi amerykańscy koledzy twierdzą, że u nich jest podobnie. Najprawdopodobniej już za parę lat większość “papierowych” gazet w Stanach stanie się darmowa, a newsy będą leciały tylko na ich portalach. Dotyczy to też gigantów: NYT i Washington Post.
W Izraelu kanały tv zwłaszcza komercyjne “Dwójka” i “Dziesiątka” prześci gają się w debiliźmie, ściągając też do poziomu trawy abonametową publiczną “Jedynkę”, która i tak od dawna robi bokami. Dwa pierwsze w głównych dziennikach, emitowanych równocześnie o godz. 20, wciskają po parę 5-minutowych bloków reklamowych. W dodatku reklamowe kity też często lecą jednocześnie, żebyś przypadkiem nie przeskoczył…
W rezultacie przerzuciłem się wyłącznie na główny, półgodzinny serwis publicznej “Jedynki”, nadawany o godz. 21. Nie ma w nim reklam i moż na go też słuchać przez radyjko (podobnie jak oba tamte) – z czego przeważnie korzystam, żeby nie oglądać na żywo tych samych twarzy. Jest to oczywiście zaprzeczenie istoty telewizji - potwierdzające głęboki jej kryzys - a skądinąd wiem, że wielu Izraelczyków postępuje podobnie.
Wracając do papieru: sami wiecie, jak to wygląda w Polsce. GW jest “żywym trupem”, który łatwo się nie da, ale którego po prostu nie daje się czytać…także z powodu ziejącego zewsząd zmęczenia materiału. Rzepa, od kiedy skręciła w kruchtę - stała się jeszcze bardziej nudna, co jest zjawiskiem nadprzyrodzonym. Jeśli chodzi o brukowiec Dziennik, który kiedyś szpanował na organ opiniotwórczy (…) - jakie życie taki zgon!
Dla równowagi: wali się też jeden z trzech głównych dzienników izraels kich - Maariw. Własnie wystawiono na sprzedaż jego historyczną sie dzibę w centrum Tel Awiwu. Pomyśleć tylko, że Izrael jest chyba jedy nym krajem świata, gdzie telawiwskie ulice, przy których mieszczą się redakcje tych dzienników, noszą nazwy upamiętniające ich założycieli. Jedijot Achronot - Mozes St., Haarec - Szoken St., no i Maariw - ul. Azriela Karlibacha.




Komentarze
Pokaż komentarze (17)