Prawda bez politpoprawności
Mówię prawdę o wydarzeniach w Polsce i na świecie
4 obserwujących
143 notki
123k odsłony
128 odsłon

Policja daje mandaty oraz czy powinny się odbyć wybory

Wykop Skomentuj7

Koronawirus zbiera śmiertelne żniwo na świecie. Włochy, Hiszpania, Francja czy Stany Zjednoczone przeżywają katastrofę. Również i Polska - choć nie w takim stopniu jak wcześniej wymienione kraje - nie jest oszczędzana przez COVID 19. Nasz rząd z tego powodu wprowadził ograniczenia naszych swobód obywatelskich aby zahamować rozprzestrzenianie się epidemii. Wobec tego posypały się mandaty, obecnie suma ich wartości przekroczyła 1000000 (słownie: milion) złotych.

Problemy są zasadniczo dwa. Po pierwsze czy rząd bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego może ograniczać prawa obywatelskie, obecne ograniczenia są na podstawie wprowadzenia stanu epidemii który został wprowadzony na podstawie specustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych, jednak nie jest stanem nadzwyczajnym. Po drugie część z tych sformułowanych przepisów jest niejasna np. kwestia kiedy możemy wychodzić z domu albo jakie rzeczy należą do pilnej potrzeby. Policja dawała mandaty za mycie samochodu na myjni, za samotną jazdę rowerem po bulwarach, czy za pójście do sklepu po piwo. Problem w tym że przepisy nie mówią jasno co jest rzeczą pilnej potrzeby, możemy wychodzić na spacer lub rower samotnie w pobliżu domu lecz nie jest podana dokładna odległość - dla niektórych jest to 500 metrów a dla innych 5 kilometrów. Policjanci również dobrowolnie interpretują te przepisy, zatem warto nie przyjmować mandatu a sąd zapewne w większości przypadków odrzuci je.

W ostatnim czasie palącą kwestią polityczną jest kwestia przeprowadzenia wyborów prezydenckich. PiS (oprócz Gowina i części posłów z jego partii) chce aby wybory odbyły się jak najszybciej, z kolei wszystkie inne partie chcą aby zostały przełożone. Im szybciej wybory zostaną przeprowadzone tym lepiej dla Andrzeja Dudy, gdyby wybory miały odbyć się później to byłoby to niekorzystne dla niego gdyż mogła być duża liczba ofiar epidemii a na pewno kryzys gospodarczy który dawałby się mocno we znaki społeczeństwu a wtedy Duda najprawdopodobniej nie uzyskałby reelekcji. Problem w tym że przełożenie wyborów musiałoby się wiązać z wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego - w tym wypadku albo stanu klęski żywiołowej albo stanu wyjątkowego - w Konstytucji jest napisane że wybory nie mogą się odbyć w trakcie trwania stanu nadzwyczajnego i 90 dni po jego zakończeniu. Dodatkowo ewentualne straty osób prywatnych które byłyby przyczyną wprowadzenia stanu nadzwyczajnego wiązałoby się z odszkodowaniami, obecne przepisy tego nie przewidują. Te dwa powody są przyczyną dlaczego PiS póki co nie zdecydował się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego.

Pod wpływem oskarżeń o narażanie życia obywateli, PiS chce aby wybory były korespondencyjne a nie w lokalach wyborczych gdyż i tak mało kto zgłosiłby się do komisji (podobne wybory odbyły się ostatnio w Bawarii). Tylko jeśli mielibyśmy zanieść kartki na pocztę to też można potencjalnie się tam zarazić. Jeśli epidemia cały czas będzie się rozwijać to PiS wprowadzi stan nadzwyczajny ale zrobi to na ostatnią chwilę cały czas mając nadzieję że wybory da się przeprowadzić. Jeśli jednak wybory bez względu na sposób przeprowadzenia się odbędą to Duda zapewne wygra i to w I turze, jednak frekwencja zapewne będzie bardzo niska i jego mandat do pełnienia funkcji prezydenta będzie kwestionowany.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka