Prawda bez politpoprawności
Mówię prawdę o wydarzeniach w Polsce i na świecie
4 obserwujących
146 notek
126k odsłon
181 odsłon

Koronawirus jako pretekst do odbierania wolności

Wykop Skomentuj2

Pandemia COVID 19 dotknęła niemal wszystkich krajów na świecie. I w większości z nich wprowadzane są różnego rodzaju ograniczenia wolności i swobód obywatelskich. Oczywiście pewne ograniczenia są potrzebne żeby zahamować rozprzestrzenianie się zarazy ale część z nich niewiele ma wspólnego z walką z epidemią a jest przy okazji przeforsowana w celu ograniczania wolności ludzi.

Chiny poradziły sobie z epidemią (o ile wierzyć statystykom z Chin) ale głównie dlatego że tam nawet w normalnym stanie jest to kraj niemal totalitarnym z nowoczesną technologią a w czasie epidemii wprowadzili blokadę wielu miast, a technologia cyfrowa widziała temperaturę człowieka, każdy kto miał nawet stan podgorączkowy mógł trafić od razu z rodziną do kwarantanny, często byli w ten sposób zabierani siłą z ulicy.

Również w Europie i USA występują ograniczenia naszych praw. O ile zakaz zgromadzeń jest adekwatny to taki rząd może wykorzystywać to do wprowadzania jakiś niepopularnych decyzji a obywatele nie mogą się temu przeciwstawić. Wiele krajów wprowadziło stan wyjątkowy co wiąże się z dużymi obostrzeniami. Pojawiły się już głosy o konieczności likwidacji gotówki, tylko że w takim wypadku tylko banki i rządy miały z tego korzyść, banki mogłyby zarabiać na transakcjach bo ludzie przestali by trzymać pieniądze w przysłowiowej skarpecie, widać byłoby co kupujemy i o której godzinie i w którym sklepie zatem nasza prywatność i tak coraz bardziej się kurcząca byłaby jeszcze bardziej ograniczona. A stąd już droga niedaleka do chipowania ludzi chipem RFID, chrześcijanom może kojarzyć się to z przepowiednią z Apokalipsy św. Jana i znaku bestii; w takim wypadku człowiek stałby się bezwolną istotą, marionetką.

Jeśli popatrzymy na Polskę to widzimy codzienne ograniczenia, często bezzasadne i bez wprowadzenia żadnego ze stanów nadzwyczajnych. Dodatkowo problemem jest to że dużo przepisów jest bardzo ogólnych, niejasnych i Policja interpretuje je jak chce, niestety najczęściej na niekorzyść obywateli. Pojawiły się absurdalne mandaty np. za kupienie piwa (można wychodzić z domu do sklepu a także załatwiać rzeczy potrzebne do życia, problem w tym dlaczego policjant może decydować co jest potrzebne do życia), za mycie na myjni (jako rzecz która nie jest niezbędna do życia, znowu jednak należy zadać pytanie komu się zagraża), za tankowanie paliwa u osoby która miała jeszcze go dużo (jednak dlaczego policjant ma o tym decydować kiedy należy jechać po paliwo), za samotne bieganie albo za samotną jazdę na rowerze (tutaj przepisy również są niejednoznaczne, można wychodzić w celach aktywności fizycznej tylko że zalecane jest aby było to ,,w pobliżu domu" (i tu pojawia się problem gdyż każda osoba inaczej może interpretować ,,w pobliżu domu", np. dla jednych to będzie 100 metrów, dla innych może to być 5 kilometrów a każdy policjant też może to ocenić po swojemu), za to że człowiek z dziećmi wyszedł pod blok w którym mieszka, doszło nawet do tego że policjant razem z żandarmami wojskowymi pytali się ludzi w restauracji co kupowali i ile musieli czekać na jedzenie pilnując ich pomimo że zachowywali odstęp 2 metrów, a także grozili mandatem tych którzy opierali się powiedzieć co kupowali (formalnie nie ma takiego obowiązku). Policja usilnie stara się zniszczyć swój wizerunek po tym jak przez 30 lat go odbudowywali. Niestety większość mandatów de facto nie da się nie przyjąć gdyż jest to kara administracyjna, która jest nałożona gdy Policja skontaktuje się z Sanepidem i on ją nakłada. Kara administracyjna musi być wykonana w ciągu 7 dni od jej nałożenia albo zostanie przejęte konto obywatela. Oczywiście później można do sądu administracyjnego się odwołać jeśli uznajemy że kara była niesłuszna ale jest to długi proces. Duża część wprowadzonych obostrzeń nie ma nic wspólnego ze zwalczaniem epidemii. Jednak większość ludzi chce aby rząd ,,coś" zrobił więc musi cokolwiek zrobić choćby przepisy nie były adekwatne, no i można sytuację wykorzystać do wlepiania mandatów aby podreperować budżet państwa który z powodu kryzysu ma mniejsze wpływy.

Na całym świecie od 2001 roku czyli od zamachu na WTC stopniowo ludzie sami oddają wolność w zamian za bezpieczeństwo. Wcześniej pretekstem był terroryzm a teraz pandemia. Wiek XXI będzie kojarzył się z tzw. współczesnym/ nowoczesnym totalitaryzmem, różniący się od poprzednich tym że to ludzie sami oddają swoje prawa. Jednak należy pamiętać że oddając wolność w zamian za bezpieczeństwo tracimy jedno i drugie.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości