Do tego tematu skłonił mnie właściwie krótki tytuł na wp.pl mowiący o możliwym upadku fabryki FSO. I tutaj do tego jakże dość dużego problemu dochodzi kwestia chociażby stoczni. Dośc niedawno byłem za obroną polskich stoczni bo tam ludzie mają miejsca pracy i kolebka "Solidarności" i tak dalej.
Powiem dość jasno żal mi jest tych ludzi bo stracili pracę. Boli mnie to, że przez długi czas łudziło się ich ratunkiem przez państwo, które zawiodło oczywiście. Z resztą co tu dużo kryć to właśnie panstwo poprzez pomoc publiczną doprowadziło to do ich upadku. Żaden z polityków nie bił się w piersi, że zawinił poprzez właśnie tę pomoc. Wręcz przeciwnie, z uporem maniaka bronią "polskiego kapitału".
To włąsnie ingerencja panstwa poprzez wysokie podatki, biurokrację i w związku z tym działanie jak Janosik czy Robin Hood uniemożliwiła niektorym robotnikom po dzień dzisiejszy znalezienie pracy. A może być inaczej, trzeba tylko by w końcu politycy przestali się wtrącać i krzywdzić ludzi.
Musimy przestać się łudzić, że życie jest tylko piękne i wspaniałe. W normalnym wolnorynkowym w pełni państwie pracownik traci pracę i następnego dnia ma nową. Tak mogłoby być, gdyby nie elyty...


Komentarze
Pokaż komentarze