Plamy na słońcu, upał na ulicy,
jedno w głowie mają ludzie, drugie politycy.
Co by nie zrobili, nic z tego nie wynika.
Chciałem bochenek chleba, dostałem Orlika...
Kochałem kobiety, bo dobrze mi z tym było,
Mówią autorytety, że mnie popierdoliło.
Za późno już na zmiany, chyba wcześniej skonam,
nie każcie mi na starość pokochać Biedronia!
Wieje wicher przemian, mistral oraz halny.
Własnie mi podwyższono wiek emerytalny.
Byłem patriotą z naiwnością czystą,
Teraz codziennie rano budzę się faszystą..
Cywilizowano mnie z mizernym wynikiem,
Dla Europy jestem Afroeuropejczykiem.
Walutę zamienią , tak chyba na próbę.
Po co mi mało euro, gdy mało mam złotówek?
Już walec historii miażdży stare gnaty,
OFE obiecywało, że będę bogaty.
Dzisiaj słucham Unii, jak słuchałem Ruska.
Wstydziłem się za Gierka, wstydzę sie za Tuska.
Plamy na słońcu, upał na ulicy,
Już nie obywatele, tylko podatnicy...
Plamy na słoncu, plamy opadowe.
Cóż wy nam politycy zrobiliście w głowę?...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)