Czegoś takiego nie było w historii partii. W głosowaniu nad tym, czy startować samodzielnie, 14 głosów padło ZA, jeden PRZECIW...
...po czym Sekretarz Generalny przeczytał uważniej Ordynację Wyborczą...
Z powodów, o których nie chcę pisać (wyjaśnię je równo za 9 dni) RG dokonała reasumpcji głosowania - i większością 1 głosu, zdecydowała upoważnić Prezydium RG do negocjowania warunków porozumienia z LPR i PR - przy czym w razie ich nie uzyskania Prezydium miało mimo wszystko ogłosić start samodzielny.
W tej chwili porozumienie nie jest jeszcze podpisane, wydaje się jednak, ze warunki zostały spełnione.
Jutro ok. 14.tej poinformuję (mam nadzieję) o ostatecznych wynikach. Teraz chcę tylko spróbować przekonać tych z Państwa, którzy zechcą uważnie to przeczytać do końca, że ew. decyzja Prezydium RG może być bardzo słuszna.
Głównym problemem UPR od lat to, że ludzie nie głosują "by nie zmarnować głosu". Jest to nonsens, ale telewizja i inne media tak właśnie argumentują - i to do ludzi trafia.
Na wspólnej platformie UPR, LPR i PR wejście do Sejmu jest praktycznie pewne. Wprawdzie LPR-owi sondaże dają tylko 2%-6%, ale wiemy, że ZAWSZE były one zaniżone - podobnie, jak sondaże dla UPR 1% - 3%, natomiast PR ma sondaże 1% - 5%.
Jednocześnie UPR starannie zastrzegła sobie, że ma w kampanii własne logo i własny czas antenowy. Trzy partie nie maja tworzyć wspólnego klubu w przyszłym Sejmie i w ogóle pozostają samodzielne. UPR startuje zresztą całkowicie samodzielnie w wyborach do Senatu.
Tym, co je mimo ogromnych różnic programowych łączy - to to, że 18 lat temu w Magdalence ONI postanowili, że nie dopuszczą do powstania w Polsce Prawicy. Pomimo ogromnych różnic między partiami konserwatywno-narodowymi, konserwatywno-katolickimi i konserwatywno-liberalnymi łączy je sprzeciw w'obec wszelakiej (a zwłaszcza: zakamuflowanej) Lewicy.
(Przy okazji zwracam uwagę, że faworytem o.Tadeusza Rydzyka nie jest LPR, tylko PiS!!! Nie rozumiem, jak można psioczyć na Radio "Maryja" i jednocześnie namawiać nas do współpracy z PiS-em!?!)
Zwracam też uwagę, że mimo wielkich różnic w programach między LPR i UPR jest jednak kilka punktów wspólnych - np. niechęć do eurokracji. Nie jest ich za wiele - ale są. Nie piszę tego po to, by przekonywać Państwa, że partie te są podobne - tylko dla porządku.
Jednak to, że tak się różnią, jest BARDZO KORZYSTNE. Nikt nas nie będzie podejrzewał, że podpisujemy się pod programem LPR (i odwrotnie...). Ponadto nasz elektorat jest głównie w wielkich miastach - elektorat LPR i PR to małe miasta. Przydałaby się jeszcze jakaś partia wiejska...
Jeśli osiągniemy porozumienie. Ja tu nie zabieram głosu, bo moje serce jest za startem samodzielnym - a rozum jest za startem na wspólnej liście.
Na razie osiągnęliśmy jedno: odciągnęliśmy LPR od sojuszu z "Samoobroną" - dzięki czemu wejście "Samoobrony" do Sejmu z pewnego stało się nad wyraz wątpliwe. I to będzie na pewno naszą zasługą - nawet, jeśli porozumienia z LPR nie podpiszemy i do Sejmu nie wejdziemy!
Na zakończenie: najzawziętszym stronnikiem samodzielnego startu był kol.Maciej Bojanowski, v-Prezes. Osoby pragnące Go poprzeć - lub uzyskać wyjaśnienia, dlaczego mimo wszystko rozmawiamy z PR i LPR - proszone są o zgłoszenie się na adres:
Oficjalny komunikat RG UPR na stronie http://www.upr.org.pl
Apel do sympatyków:
Jeśli w niedziele nie podpiszemy porozumienia - to czeka nas wszystkich gigantyczna praca przy zbieraniu podpisów. Jeśli podpiszemy porozumienie - równie gigantyczna praca przy poinformowywaniu wszystkich, gdzie UPR startuje - i dlaczego.
Jeśli natomiast ktoś uważa, że LPR ma bardzo małe poparcie i nie warto z nią zawierać porozumienia, to będzie bardzo usatysfakcjonowany: z każdego okręgu wejdzie wtedy przecież nie przedstawiciel LPR, lecz kandydat UPR. I będziemy mieli 41 Posłów.
Nie łudźmy się jednak: LPR poparcie MA - i walka o mandaty na liście będzie bardzo ciężka. Jednak, jak to zwykle przy wolnej uczciwej konkurencji: często będzie tak, że dobry wynik UPR-owca z I miejsca da mandat i LPR-owcowi z drugiego - lub odwrotnie.
Liczymy na co najmniej 17 mandatów. Wszystko, co więcej - to będzie dzięki Państwu!
Mecz Popiela i JKM - contra Giertych i Jurek
nie jest jeszcze pewny - ale wszystko wskazuje na to, że jutro ok. 11.tej porozumienie zostanie dopięte na ostatni guzik. Te partie się różnią - ale jako prawicowe przestrzegają zasad przyzwoitego zachowania się: najpierw podpisanie, potem ogłaszanie. To nie tak, jak z "Samoobroną", gdzie LiS istniał... wyłącznie wirtualnie: nigdzie nie był zgłoszony, zarejestrowany, ani choćby parafowany! (Dlatego - odpowiadam na pytanie, LiS-a nie można rozwiązać...)
Podpisując to porozumienie tworzymy boisko - mamy wspólny cel, by to boisko było jak największe - i zgodnie z regułami gry będziemy walczyć o panowanie na boisku. Z obopólną korzyścią.
Zarówno na e-pocztę jak i na blog przyszło kilkadziesiąt żywych protestów. Traktuję je z całym szacunkiem, to nie są ludzie podstawieni przez PiS lub PO (które to partie mają interes, byśmy startowali samodzielnie... i nie weszli). Ten argument jest bardzo ważny - ale wcale nie jest to najważniejszy argument za porozumieniem UPR, LPR i (daj Boże) PR.
Co do honoru - tak całkiem honorowo to by było nie kandydować, by nie zasiadać w Sejmie z tymi gangsterami... Tak: wolelibyśmy grać z NIMI w brydża, w szachy, fechtować się na szpady itp. - ale w d***kracji o władzę gra się w dupniaka. I albo się gra - albo nie...
Prosimy o dwie rzeczy: pomoc w poszerzaniu wspólnego boiska - i uczciwe kibicowanie swojej drużynie, czyli UPR. Chcemy mieć 41 Posłów - a jeśli LPR wskutek tego będzie miała też 41, a PR 25 Posłów - to bardzo dobrze! Na razie walczymy z Lewicą - i z oszustami, udającymi "Prawicę". Walczymy o Wolność!
Nadmierna miłość szkodzi - nie tylko dzieciom!
Już dwa razy pisałem, dlaczego RG UPR (i ja tę decyzję popieram!) zdecydowała się na start z LPR. Oraz PR najprawdopodobniej. Przy okazji poprawka: przy pierwszym głosowaniu (za samodzielnym startem) było nie 14:1 tylko 15:0. Jednak konieczność, o której za osiem dni, zmusiła nas do zmiany decyzji.
Po tych wszystkich tłumaczeniach p.MR napisał do mnie:
Panie JKM,
był Pan jedynym politykiem jakiemu ufałem, czytałem Pana blog, przekonywałem znajomych do Pana racji. Byłem ZA JKM od wielu, wielu lat.
Niestety... Jedyny polityk, z którego poglądami się zgadzałem, w moich oczach stracił wszystko....
Tak, Panie Januszu, pakt z LPR to dla mnie rzecz nie do zaakceptowania. Zresztą - nie tylko dla mnie: dla wielu innych również.
Szkoda...Jak widać nikomu tak naprawdę nie można w polityce ufać. Nawet JKM.
MR (w oryginale pełne imie i nazwisko)
Mnie się to stanowisko bardzo podoba! Tylko w takim razie konsekwentnie nie możemy w ogóle wejść do Sejmu - bo, powiedzmy, w jakiejś sprawie LiD jest za, PiS przeciw, PO wychodzi z sali i nie głosuje, a LPR wstrzymuje się od głosu. Posłowie UPR COŚ muszą zrobić. I p.RM przysyła mi potem e-mail:
Panie JKM,
był Pan jedynym politykiem jakiemu ufałem, czytałem Pana blog,przekonywałem znajomych do Pana racji. Byłem ZA JKM od wielu, wielu lat.
Niestety... Jedyny polityk, z którego poglądami się zgadzałem w moich oczach stracił wszystko....
Tak Panie Januszu, popieranie w Sejmie stanowiska LPR (PiS, PO, LiD - niepotrzebne skreślić) to dla mnie rzecz nie do zaakceptowania. Zresztą - nie tylko dla mnie: dla wielu innych również.
Szkoda...Jak widać nikomu tak naprawdę nie można w polityce ufać. Nawet JKM.
Ja się zgadzam, że d***kracja jest do doopy - ale czy to nie przesada? Start z LPR nie z'obowiązuje nas do popierania stanowiska LPR w Sejmie jakiejkolwiek sprawie! P.MR może nie lubić LPR - ale powinien wziąć pod uwagę, że jeśli NIE wystartowalibyśmy razem, to miejsca posłów LPR (i UPR...) zajęliby ludzie z "Samoobrony" lub innej partii LiDowej...
Czy o to Mu chodzi?
|
|
Janusz Korwin-Mikke
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/


Niepoprawne dane



Komentarze
Pokaż komentarze (8)