Sekretarz Generalny PiS pan Joachim Brudziński podobnie jak premier zaskoczony dającym wyborczą energię połączeniem nurtów prawicowych, czego nie udało się zrobić panu Kaczyńskiemu, wydał dziś apel o "niemarnowanie głosu". Jest to stwierdzenie po trzykroć niewiarygodne.
Niewiarygodne, gdyż gdyby był to głos zmarnowany, PiS nie obawiałby się tak bardzo tego połączenia, dzieląc się z innymi partiami głosami spod progu wyborczego. Wszyscy widzą jednak, że tym razem nie jest to tylko odległa szansa, ale realna możliwość.Niewiarygodne, gdyż jeszcze kilka dni temu, po wielu wcześniejszych rozmowach, pan Joachim Brudziński zachęcał mnie do rozmów z PiS po głosowaniu nad rozwiązaniem sejmu celem wejścia na ich listy i zwiększenia ich wyniku wyborczego kosztem wyborców wolnorynkowych, po czym nawet nie zadzwonił. Jak pisał pan Waldemar Łysiak: Należy dotrzymać słowa nawet jeśli się je dało psu.
Do tego PiS dogadujące się z PO i SLD wiedziały doskonale, że na zebranie setek tysięcy podpisów jest ok 10 dni, co samo w sobie jest skandalem.
Niewiarygodne wreszcie po trzecie, gdyż to właśnie PiS po części było i miało w zamyśle być połączeniem wszystkiego od skrajnego socjalizmu i etatyzmu po konserwatywnych katolików byle tylko rządzić. Skutkiem takiego podejścia jest zdemolowanie sprawy lustracji, dalsze zadłużanie Polaków deficytem budżetowym, inicjatywy ustawodawcze prezydenta rodem z głębokiego socjalizmu gospodarczego i drastyczne odejście PiS od obietnic dotyczących polityki zagranicznej, w szczególności braku zgody na konstytucję UE zwaną Traktatem Reformującym.
W roku 2005, u progu nowej nadziei, mimo wielkich zastrzeżeń w sferze gospodarczej, darzyliśmy PiS pewną dozą sympatii z uwagi na chęć zerwania z układem III RP.
Niegodna metoda rywalizacji jaką zastosował pan Joachim Brudziński, którego niedawno poznałem, budzi nasz smutek i zdumienie oraz utwierdza nas w przekonaniu, że tylko powiew świeżości jaki niesie Unia Polityki Realnej może odmienić oblicze polskiej polityki.
Rywalizujmy na najlepsze rozwiązania dla Polaków, a nie na inwektywy i słowne sztuczki, które ani o trochę nie poprawiają życia Polaków, których miliony opuściło Polskę straciwszy nadzieję.
UPR startująca do parlamentu daje realną nadzieję, na przełamanie niemożności toczącej od lat Polskę.
Wojciech Popiela
Prezes UPR




Komentarze
Pokaż komentarze (21)