Popiela: prosto z kampanii wyborczej
W sobotę rozpocznie się w Warszawie inauguracyjna konwencja wyborcza otwierająca oficjalnie kampanię połączonych sił LPR, PR i UPR. Już dziś na nią zapraszamy! Sądzimy, że 300-400 osób spośród naszych sympatyków znajdzie miejsce w 900 osobowej sali. Nasze flagi, emblematy i uśmiechy są mile widziane. W razie potrzeby zorganizujemy transport, można też korzystać z transportu LPR (proszę się zgłosić do ich lokalnych komórek).
Osoby, które zajmują pierwsze miejsca na listach w poszczególnych okręgach pojawią się jako goście specjalni. Niektórych z nich przedstawimy na konwencji.
Tymczasem trwa intensywna kampania wyborcza. Od soboty, po kilka kilkanaście godzin dziennie trwały negocjacje, tworzenie koncepcji wspólnej kampanii (billboardy, spoty płatne i bezpłatne), konsultacje ze specjalistami, analizy, dyskusje dotyczące przebiegu i oprawy całości. Każdego dnia spotyka się centralny sztab wyborczy (uczestniczę w nim z wiceprezesem Maciejem Bojanowskim), każdego dnia też będziemy mieli konferencje prasowe w sejmie i poza nim.
Dziś zainaugurowaliśmy nasze spotkania z mediami tematem, który każdy zna i każdemu jest bliski - pieniędzmi Polaków. Po raz pierwszy w historii parlamentu pokazaliśmy - mediom, za których pośrednictwem będą mogli dowiedzieć się o tym Polacy - że pracownik najemny w Polsce dźwiga na swoich barkach obciążenia podatkowe sięgające 70-80 procent wypracowanego przez niego wynagrodzenia.
Konferencja została zgłoszona ok 10.00 na godz. 11.30. TVP3 zapowiadała relację bezpośrednią po czym nagle... o 11.20 na ekranie pojawił się "na żywo" pan Kurski z PiS z grupą smutnych osób, a informacja u dołu ekranu ogólnopolskiego kanału brzmiała: "listy PiS na Pomorzu". Wiadomo, że to najważniejszy news dla ludzi w całej Polsce...
Pan Kurski jak na fachowca przystało mówił długo, długo, długo, bardzo długo.
Tak długo, że Polacy nie usłyszeli co sądzimy o farbowanych zwolennikach wolności, których ikoną jest ostatnio krytykująca obniżkę podatku płaconego przez rodziny i zachwalająca zabranie Polakom 9 % więcej pieniędzy w roku przyszłym do budżetu, utrzymywana przez nas w podatkach pani minister Gilowska. Nie mogli też zobaczyć co zostaje z ich pensji po zaatakowaniu jej przez prawe, sprawiedliwe, obywatelskie i lewicowo-demokratyczne państwo.
Posiadacze internetu będą mogli dzięki TV UPR.
Brudne chwyty naszej konkurencji rozpoczęły się już wczoraj wystąpieniem pana Brudzińskiego, co odnotowałem ze smutkiem i o czym pisałem. Dziś "na ekran" nadzorowanej przez PiS państwowej TV wszedł nam pan Kurski z PiS.
Gdy UPR była słaba traktowano ją źle. Możemy sobie wyobrazić, co będzie obecnie. Na razie docierają do nas tylko informacje, że wszystko przed nami…
Widać wyraźnie, że nasz start i realna obecność na "pierwszoligowych boiskach politycznych" wzbudza uprzejme zainteresowanie* ale też spore zamieszanie i popłoch.
Na koniec apel - wszędzie tam, gdzie UPR-owcy startują z pierwszych miejsc musimy dołożyć starań by zebrać ponad 5000 podpisów. Wszędzie, gdzie startują nasi partnerzy z porozumienia - musimy im pomóc. Bez zebranych podpisów zarówno pozycja UPR jak i pozycja całej formacji wyborczej zostanie zaprzepaszczona. Póki co w szybkim tempie odżywają zwolennicy UPR w całej Polsce. Mam sms`y od ludzi, który opuścili nas kilka, kilkanaście lat temu, straciwszy wcześniej nadzieję na sukces. Teraz uznali go za całkiem realny i deklarują pomoc. Zupełnie obcy ludzie, choćby ze sejmowej straży marszałkowskiej, deklarują noszoną w sercu od kilkunastu lat sympatię dla UPR. Zaczyna to przypominać toczącą się kulę śnieżną. Oby wszyscy wraz z rodzinami zagłosowali na naszych kandydatów 21 października.
Jutro ruszy też zbiórka podpisów do Senatu z komitetem KW UPR. Szczegóły zna Sekretarz Generalny UPR, pan Tomasz Brzezina.
Jak mawiał jeden z moich profesorów na politechnice: "Raz stracona okazja nigdy się nie powtarza".
Wykorzystajmy ją!
Wojciech Popiela
Prezes UPR
* Ot choćby pan Leski. Krzysztof Leski.
"(...) jutro na konferencji w Sejmie, obok Marka Jurka i Romana Giertycha, wystąpić ma pan Popiela. Niedługo pewnie nauczę się nawet, jak ma na imię."
http://krzysztofleski.salon24.pl/32829,index.html




Komentarze
Pokaż komentarze