Przyznam się szczerze, że nie za bardzo rozumiem logiczności tego zarzutu wymierzonego w moją personę, albowiem doskonale wiedząc, że wszystko jest tutaj i tak odgórnie ukartowane, to jaki jest w ogóle w tym sens, aby się jeszcze naiwnie w tym samemu oszukiwać?
Dobitnie bowiem udowodnił Nam te zakulisowe machinacje sterowanych ręcznie sondaży rok 2005, na przestrzeni którego dopuszczano się takich jawnych przekłamań na rzecz "jedynie słusznej" Partii Obłudy (LiD tylko dlatego sobie nie co odpuszczono, bo był za bardzo już i tak aferalnie skompromitowany, więc chciano zachować chociaż pewne pozory "obiektywności", które z nawiązką odbijają sobie Ci "pożyteczni idioci" teraz, windując postkomuchów Kwasa wbrew realnym szacunkom powyżej 15%, kiedy "czerwońce" nawet na 8% mogą w rzeczywistości się nie wyrobić - no ale znając tajniki "psychologii tłumu" PO-LiDowskie sondażownie liczą, że chociaż paru frajerów uda im się na ten ogłupiający chwyt nabrać, by chociaż przekroczyć ten próg wyborczy, co już teraz jest mocno wątpliwe i nade wszystko właśnie stąd "wspieranie lewej nogi" przez Kaczorów pospiesznie nastąpiło, co by socjalistycznie-eurokołchozki układ magdalenkowy mógł zostać w swej mocy zachowany, a bez Kwasowników w parlamencie trafił by go definitywny szlag, czego PO-PiS jak wiadomo nie chce, gdyż wówczas perfidnie marginalizowana cenzorsko autentyczna prawica z UPRu, mogła by dojść w krótkim czasie do władzy, w wyniku czego cały UBekistan III RP by się zawalił, zaś Kaczyński straciwszy populistycznego zajączka, którego mógłby bez końca gonić i nigdy nie złapać, też straciłby swoje nieudolne miejsce na Wiejskiej), że w ostatnich dniach przed wyborami, kiedy to trzeba było pospiesznie prostować odrealnione wyniki stricte wirtualne (tak jak i samą prezydenturę półTuska w Wirtualnej Polsce, który to portal swoją drogą dalej wali tą samą lewacką ściemę, fałszując bezczelnie wyniki sondaży z onetem i interią na potęgę), wszyscy łapali się za głowę, jak to możliwe, że dystans kilkunastu procentowej różnicy PiS zdołał odrobić z nawiązką, zaledwie w jednym tygodniu - przecież to niemożliwe... a i owszem, pod warunkiem wszakże, iż wyniki były wcześniej rzetelne, a niestety tego z oczywistych powodów nawet Kaczyńscy nie raczyli ówcześnie zrewidować, gdyż sami z tamtejszego mechanizmu dezinformacyjnego wpływania na wyborców, pragnęli w przyszłości we własnym interesie skorzystać, jeśli tylko nad ośrodkami merdialnej papki w TV"P" przejmą kontrolę, co też i obecnie wespół z pozostałymi okrągłostołowcami z PO-LiDu mają "przyjemność" na Naszych oczach czynić (swojej monopartii PO-PiSowskiej absurdalnie windując wyniki nawet w granice 35%, z jednoczesnym nikczemnym umniejszaniem konkurentom z ich prawej strony do zaledwie paru procentów, co by zniechęcić tym sposobem wszystkich tych Prawicowców, którzy mają już po dziurki w nosie tych iluzorycznych cyrków Kaczorów i półTusków, przed jednoznacznym opowiedzeniem się na rzecz autentycznej patriotycznie-wolnorynkowej Prawicy nade wszystko UPRowskiej).
Mając doskonałą świadomość tego, że na parę tych zdań PRAWDY zaraz masowo zareaguje tutaj wzburzone do "czerwoności" PO-PiSowskie klakierstwo (które swoją drogą już od ostatnich tygodni urządza sobie na całego z masowanie nagonkowy mobbing na wszystkich patriotycznych wolnorynkowców prawicowych, mogących skutecznie zagrozić ich socjalistycznie łgarskiemu wodolejstwu, kompletnie irracjonalnie oczerniającemu prokapitalistycznych Wolnościowców, sympatyzujących w szczególności z Unią Polityki Realnej) , uprzejmie uprzedzam, że nie ruszają mnie ich dresiarsko-trollowe przepychanki słowne, więc jeśli mają cokolwiek chociaż oleju w głowie, to dla ich własnego dobra, niech sobie epitetyczne wycieczki pod moim adresem darują, nim się w ich wyniku sami doszczętnie tutaj skompromitują.




Komentarze
Pokaż komentarze (9)