Unia Europejska (kołchoz) wyznacza limity produkcji mleka. Mówiąc po ludzku: urzędasy w Brukseli decydują ile mleka wolno wyprodukować polskim chłopom.
Limity przyznane nam na ten rok zostały przekroczone. To oznacza kary pieniężne! (W dziennikach TV słyszałem o karach po 100tys. złotych!!!)
Po pierwsze:
Karanie za coś, co nie zależy od nas, jest niesprawiedliwe - tak karano za komuny, tak karał Hitler, Sowieci... - bo jak niby zależy od nas to, ile krowa da w tym roku mleka? Do pewnego stopnia można krowę wyregulować, ale tylko w przybliżeniu. Nie da się jej zasuszyć na grudzień, a potem znowu rozkręcić od stycznia, kiedy otworzy się dla Polski nowy limit produkcji mleka.
Po drugie:
Limit dawno przekroczony, a krowy mleko nadal produkują. I trzeba je codziennie doić, bo nie dojone pozdychają w męczarniach. Co robić z mlekiem?
Skupy odmawiają skupowania, bo przekroczono limit. Rolnicy odmawiają sprzedawania do skupu, bo wtedy musieliby płacić kary za przekroczenie limitu. Pozostaje wylewanie do rowu, albo świniom do koryta! WYLEWANIE MLEKA???!
***Czy o to Wam szło euroentuzjaści?
- O to, by polski chłop nie miał prawa produkować żywności, kiedy może? By LIMITOWAĆ pracę dla rolników?
- By sztucznie utrzymywać wyższe ceny na coś, co mogłoby być tańsze, gdyby tego produkować więcej, niż pozwala limit?
- Czy braliście pod uwagę wylewanie mleka świniom w kraju, gdzie jednocześnie zbiera się fundusze na szklankę mleka dla biednych dzieci w szkole?
Jeśli o to Wam szło, to OK - tacy jesteście, tak wybraliście i wasza opcja zwyciężyła.
Ale jeśli nie o to Wam szło, to miejcie teraz odwagę to przyznać. Miejcie też odwagę stanąć teraz po stronie eurosceptyków (lub takich jak ja - zdecydowanych przeciwników polskiej obecności w Unii) i pomóżcie wyzwolić się z kołchozu.
P.S.
Z góry przepraszam za wielkie słowa, ale małych w tej kwestii brak: Polsce potrzebna jest niepodległość, samorządność i solidarność. Walka o wyzwolenie z kołchozu.
Wojciech Cejrowski
Piątek, 02.12.2005
Artykuł pochodzi ze strony www.cejrowski.com




Komentarze
Pokaż komentarze (1)