Prawy KoLiber Prawy KoLiber
89
BLOG

Skoro socjal-demokracja prowadzi do ubóstwa, to dlaczego okrągło

Prawy KoLiber Prawy KoLiber Polityka Obserwuj notkę 0
Stanisław Michalkiewicz
Czy demokracja prowadzi do socjalizmu?
Prelekcja wygłoszona na University of Southern California w Los Angeles dnia 28. IX. 2007 roku

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie wymaga zdefiniowania użytych w nim pojęć, by w epoce chaosu semantycznego, w jakiej żyjemy, nie powiększać pomieszania języków. Przekonałem się o tym, czytając książkę prof. Michaela Novaka "Duch demokratycznego kapitalizmu", która w latach 80-tych została przetłumaczona wydana w Polsce w tak zwanym "drugim obiegu", czyli w wydawnictwie podziemnym. Pamiętam jak moje ogromne zdumienie wzbudził przedstawiony tam pogląd, według którego koniecznym warunkiem rozwoju kapitalizmu jest demokracja.

Taki pogląd nie wytrzymywał konfrontacji z historia Europy, w której taka np. Rosja w drugiej połowie wieku XIX była scena niezwykle intensywnego i burzliwego rozwoju kapitalizmu w warunkach braku jakiejkolwiek demokracji politycznej. A przecież to, co istnieje, jest tym samym możliwe, w związku z czym teza przedstawiona przez prof. Novaka nie mogła być prawdziwa. Wyjaśniłem tę wątpliwość dopiero w bezpośredniej rozmowie z prof. Novakiem podczas jego pobytu w Warszawie. Zapytałem go o te kwestie, aż jego odpowiedzi zrozumiałem, ze pod pojęciem: "demokracja" rozumie on zespół instytucji służących wolności, jak np. prawo gwarantujące własność prywatna, niezawisłe sadownictwo, autonomia jednostki wobec państwa itp. Z demokracja polityczna nie musi to jednak mieć nic wspólnego, bo po reformach cesarza Aleksandra II w Rosji prawo gwarantowało własność prywatna nawet chłopom, którzy zostali uwłaszczeni, a pańszczyzna - zniesiona. Rosja otrzymała tez niezawisłe sadownictwo, a mimo cenzury prewencyjnej, autonomia jednostki wobec państwa była duża, prawdę mówiąc, pod pewnymi względami znacznie większa, niż w wielu współczesnych państwach demokratycznych. Na przykład w Rosji w tym czasie władze państwowe nie dyktowały osobom cywilnym, jak mają się ubierać. Wyjątkiem było Królestwo Polskie po upadku Powstania Styczniowego w roku 1864. W ramach wprowadzonego wówczas ustawodawstwa stanu wojennego, władze ustanowiły przepisowe kolory ubrań dla cywilów, żeby w ten sposób przeciwdziałać manifestowaniu przez ludność polską żałoby narodowej. Tymczasem we współczesnej Francji, która chlubi się ze swej demokracji, władze zakazują muzułmańskim uczennicom noszenia chust na głowach, a pozostałym - zawieszania na szyi symboli religijnych w postaci krzyży, czy gwiazd Dawida. Uzasadniane to jest bigoteria tak zwanej laickości, ale pomijając to groteskowe uzasadnienie, wypada melancholijnie stwierdzić, ze demokracja czasami służy wolności, a czasami nie. Dlatego w żadnym wypadku nie można miedzy wolnością a demokracją stawiać znaku równości, bo każde z tych pojęć oznacza coś zupełnie innego.

Demokracja na dwa sposoby

Demokrację można rozumieć na dwa sposoby. Po pierwsze - może to być metoda rozstrzygania kwestii spornych w ten sposób, by każdorazowo przyznawać racje większości. Po drugie może to być metoda tworzenia aparatu władzy publicznej w państwach o republikańskim ustroju politycznym.

Jeśli chodzi o demokratyczną metodę rozstrzygania sporów, to jest ona oczywiście tak samo dobra, jak każda inna, np. metoda przez losowanie, chociaż wada metody demokratycznej, podobnie zresztą jak metody przez losowanie, widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Jest bowiem oczywiste, ze większość bardzo często się myli, a nawet - że bywają sytuacje, w których jeden człowiek ma racje przeciwko całemu światu. Zatem demokratyczna metoda rozstrzygania sporów wcale nie informuje nas o tym, po czyjej stronie jest racja, tylko - jakie są mniemania większości. Tymczasem wielu ludzi nie tylko uważa, że większość ma rację, ale nawet wydaje im się, że im większa Liczba, tym słuszniejsza Racja, co jest poglądem nie tylko niemądrym, ale i niebezpiecznym, zwłaszcza gdy przekształca się w tak zwaną demokrację totalną, która polega na przenoszeniu metody demokratycznej na dziedziny nie związane z polityką, np. na teren nauki. Demokracja totalna polega bowiem na ustalaniu faktów przez głosowanie, jak to miało np. miejsce w Światowej Organizacji Zdrowia, która przez głosowanie uznała, że homoseksualizm nie jest chorobą. Takie ustalenie nie poszerza wcale naszej wiedzy o zjawisku, przeciwnie - sprzyja tworzeniu fałszywej świadomości, o czym łatwo się przekonać, wyobrażając sobie potworne głosowanie w Światowej Organizacji Zdrowia, w tej samej sprawie, ale w innym składzie osobowym. Demokracja totalna pozostaje więc w oczywistej i nieusuwalnej sprzeczności z tkwiącym u podstaw cywilizacji łacińskiej greckim stosunkiem do prawdy. Polega on, jak wiadomo, na przeświadczeniu, że prawda istnieje obiektywnie, to znaczy niezależnie od tego, co ludzie na jej temat mniemają, że wobec tego nie zależy od opinii większości, że nie leży również "pośrodku", tylko tam, gdzie leży i że poznanie prawdy jest możliwe dla umysłu ludzkiego, a nawet - że jest swego rodzaju powinnością człowieka rozumnego. W tej sytuacji jasne jest, ze demokracja totalna prowadzi do zjawiska sprzecznego z cywilizacją łacińską, to znaczy - do szamaństwa, polegającego, jak wiadomo, na usiłowaniu "zaklinania" rzeczywistości. Jest ona, krótko mówiąc, objawem regresu cywilizacyjnego. Widzimy zatem, że demokratyczna metoda jest dość zawodna i że znacznie większą, bo aż 50-procentową pewność, daje metoda losowania.

Jeśli chodzi o demokrację, jako sposób tworzenia aparatu władzy publicznej w państwach o ustroju republikańskim, to oczywiście ma ona swoje zalety, ale i swoje wady. Ustrój republikański, jak wiadomo, polega na przyjęciu, że suwerenem jest "naród". W takiej sytuacji ogromnego znaczenia nabiera określenie właściwego sposobu wyrażania przez suwerena jego woli. Jednym z takich sposobów jest właśnie powszechne głosowanie, które służy również do wyłonienia zbiorowego reprezentanta suwerena w postaci parlamentu. Co prawda nie ma też żadnych formalnych przeszkód, by suweren, to znaczy naród, powierzył reprezentowanie siebie jednostce, np. Dyktatorowi chociaż w tym przypadku pojawia się duże ryzyko, że Dyktator nie zechce przyjąć do wiadomości cofnięcia takiego pełnomocnictwa.

Ponieważ uznanie narodu za suwerena pociąga za sobą również przyjęcie, że wszyscy ludzie tworzący naród mają identyczny udział w suwerenności, w obecnych demokracjach zwyciężyła zasada równości, to znaczy - uznania, że głos każdego człowieka powinien mieć jednakową siłę. Nie jest to bynajmniej zasada powszechnie aprobowana. Na przykład w Cesarstwie Austro-Węgierskim funkcjonował tak zwany system kurialny, który polegał na tym, iż "naród", czyli wyborcy, podzieleni zostali według kryterium statusu majątkowego, a częściowo i społecznego na pięć grup zwanych kuriami. Każda z nich mogła wybierać posłów do parlamentu, ale np. w kurii wielkiej własności do wyboru posła wystarczało kilkaset głosów, podczas gdy w kurii powszechnego głosowania, do której wchodzili wyborcy nie zaliczeni do żadnej z poprzednich kurii - już kilkadziesiąt tysięcy głosów. Wprawdzie powszechność głosowania została zachowana, ale równość - już nie, bo siła głosu wyborców poszczególnych kurii nie była jednakowa. Wspominam o tym, bo próby łączenia powszechności z równością budzą niepokój wielu myślicieli, zmartwionych systematycznym pogarszaniem się jakości prawa. Na przykład Fryderyk August von Hayek, laureat nagrody Nobla z ekonomii i założyciel Stowarzyszenia Mont Pelerin, kierowany tym niepokojem zaproponował reformę parlamentaryzmu, którą nazwał "demonarchią". Parlamenty powinny być dwuizbowe; pierwsza izba, zwana "izbą rządową" miałaby być wybierana wg dotychczasowych zasad i kompetencje izb niższych, za wyjątkiem jednej - stanowienia prawa. Ta kompetencja, zdaniem Hayeka, powinna być jej odjęta i przekazana Izbie Praw. Bierne i czynne prawo wyborcze do tej izby przysługiwałoby wyborcom, którzy ukończyli 45 lat. Kadencja posła wynosiłaby 15 lat; co 5 lat wymieniałaby się jedna trzecia składu izby, zaś zasiadać w niej, podobnie zresztą jak i głosować w wyborach do niej można by tylko raz w życiu.

Innym sposobem minimalizowania ryzyka związanego z połączeniem powszechności i równości głosowania, jest dyskretne zastępowanie demokratycznej metody tworzenia aparatu władzy w ustroju republikańskim przez metodę kooptacji - oczywiście pod osłoną hałaśliwej i podniosłej retoryki demokratycznej. Współczesnym państwem europejskim, które w najszerszym zakresie i oficjalnie stosuje tę metodę, jest Stolica Apostolska. Ma ona wprawdzie ustrój monarchiczny, bo suwerenem jest papież, ale rekrutacja aparatu władzy w postaci duchowieństwa odbywa się w zasadzie metodą kooptacji. Papież osobiście mianuje każdego biskupa, a także kardynałów, którzy tworzą kolegium wybierające jego następcę. Każdy biskup natomiast na podstawie własnej decyzji wyświęca księży. Podobna sytuacja jest w Unii Europejskiej. Jedyny organ, który pochodzi w powszechnego głosowania, to Parlament Europejski, w zasadzie pozbawiony kompetencji stanowiących. Zajmuje się on co prawda szalenie ważnymi sprawami, jak np. ustalanie procentu tłuszczu w jogurcie, ale pozostałe organy Unii, które naprawdę mają władzę, rekrutowane są wyłącznie metodą kooptacji.

Wreszcie socjalizm można zdefiniować, jako pogląd, według którego podział dochodu narodowego powinien być dokonywany pod przymusem za pośrednictwem państwa. Przeciwnicy socjalizmu bowiem uważają, że podział dochodu, to znaczy - uczestnictwo w nim, powinno odbywać się na zasadzie dobrowolności i poprzez rynek.

 

Zasada uczestnictwa

"Trudniej jest nie dać rządzić sobą, niż rządzić innymi - twierdzi Franciszek ks. de La Rochefoucauld w swoich "Maksymach". Z tego punktu widzenia demokracja idzie na łatwiznę, bo naczelną jej zasadą, a zarazem główną przynętą, jest zasada uczestnictwa we władzy. W demokracji każdy, czy to poprzez powszechne głosowanie, czy też wykonywanie biernego prawa wyborczego, czy wreszcie - przez uczestnictwo w referendach, ma swój udział w sprawowaniu władzy. Problem wszelako polega na tym, że ta władza ma za przedmiot innych ludzi. Krótko mówiąc - uczestnicząc w ramach demokracji w sprawowaniu władzy, każdy człowiek rządzi innymi ludźmi - ale z drugiej strony ci inni ludzie w tym samym stopniu i zakresie rządzą nim. Zatem - wszyscy rządzą wszystkimi, a w tej sytuacji coraz trudniej zachować autonomię jednostki wobec władzy publicznej, która z kolei, właśnie żeby wyjść naprzeciw potrzebie współuczestnictwa i sprostać oczekiwaniom ludzi przynajmniej na okruch władzy nad innymi, musi nieustannie rozszerzać swoje imperium, anektując tym samym coraz to nowe obszary ludzkiej wolności. A ponieważ pierwszym krokiem na drodze zapanowania nad drugim człowiekiem, to znaczy - nad zdobyciem nad nim władzy, jest przechwycenie kontroli nad bogactwem, jakie człowiek ten wytwarza, coraz więcej bogactwa wytwarzanego przez ludzi musi trafiać pod kontrolę władzy publicznej. Jeśli zaś coraz ludzie tracą kontrolę nad wytwarzanym przez siebie bogactwem na rzecz władzy publicznej, to znaczy, że w coraz większym stopniu to ona decyduje o podziale dochodu narodowego, a ponieważ dla władzy publicznej charakterystyczny jest język nakazów i zakazów, czyli przymusu - podział dochodu w coraz większym stopniu odbywa się pod przymusem. Widzimy więc, że demokracja, z uwagi na przyświecającą jej podstawową zasadę współuczestnictwa we władzy, nieuchronnie prowadzi do socjalizmu.

Marsz ten odbywa się tym szybciej, że znaczna część, a może nawet większość ludzi nie rozumie mechanizmu finansów publicznych, a przede wszystkim nie zdaje sobie sprawy, albo nie chce przyjąć do wiadomości, że nie ma darmowych obiadów. Ludzie ci chętnie ulegają perswazjom polityków, obiecujących im różne świadczenia "na koszt państwa". Są to jednak świadczenia na koszt podatników, do których należy również wyborca będący obiektem politycznej perswazji. Zatem również on ponosi koszty dobrodziejstw, którymi obsypywany jest przez polityków. Zabierają oni mu znacznie więcej niż potem oddają, ponieważ część tych pieniędzy przechwytują na własne potrzeby. Jak słusznie zauważył Murray Rothbard, żeby jakiś człowiek uzyskał dochód, musi porozumieć się z drugim człowiekiem i albo coś mu sprzedać, albo wyświadczyć mu jakąś przysługę. Jedynym wyjątkiem są funkcjonariusze publiczni, czyli ludzie władzy, którzy swoje dochody zwyczajnie wymuszają. Wbrew pozorom bowiem, wcale nie mamy do czynienia z umową społeczną, jak naiwnie mniemał Jan Jakub Rousseau. Tenże Rothbard słusznie drwił z wyznawców tej teorii, proponując eksperyment, by zlikwidować przymus płacenia podatków. I zaraz się przekonamy, czy jest jakaś społeczna umowa, czy nie. Jak dotąd żaden z najbardziej płomiennych szermierzy demokracji nie dał się na ten eksperyment namówić, co skłania do podejrzeń, że w głębi duszy nie wierzą w głoszone przez siebie prawdy. W Polsce na przykład, podobnie zresztą jak w innych krajach Unii Europejskiej, suweren, czyli naród, może wypowiedzieć się na każdy temat bezpośrednio, poprzez referendum. Na każdy - za wyjątkiem podatków. Tego suwerenowi zrobić nie wolno i ten fakt więcej wyjaśnia, niż mówi.

Stanisław Michalkiewicz
(12 października 2007)

http://kapitalizm.republika.pl/demosocjal.html

Nonkonformistyczny idealista o pragmatycznie racjonalnym usposobieniu Wykaz poruszanych przeze mnie tematów: 141.Dlaczego Polacy wolą zniewolenie od suwerenności?! 140.Powyborczy wywiad z prezesem UPRu. 139.Ostatnie wybory wielką manipulacją JarKacza. 138.Farsa programowa rządu Tuska i Pawlaka. 137.Ekoterroryści UE pogłębiają biedę w Polsce. 136.Co dalej z UPR? – wywiad z v-ce prez. Bojanowskim. 135.Powrót do przeszłości, czyli unicestwienie IV RP! 134.Dlaczego Niemcy dyskryminują Polaków w III RP?! 133.UPR do PO: nie zabierajcie Nam 50 mln rocznie! 132.Prezes UPRu Wojciech Popiela nie składa broni! 131.”Ciemny lud” kupił, że “polskość to nienormalność”. 130.Metoda d’Hondta faworyzuje partie średnie, a nie wielkie! 129.Biurokracja kontra społeczeństwo. 128.Zdrada RP na rzecz UE przez braci Kaczyńskich! 127.AntyUPRowska cenzura Kaczystowskich merdiów! 126.Co skrywa obłudne oblicze półTuska?! 125.Głosujcie za realną wolnością gospodarczą i osobistą! 124.Sprzeciw wobec antypolskiej monopartii PiS-o-PO-LiD. 123.Przeciw kłamstwom PiS ws. prywatyzacji szpitali. 122.JKM: To są dziwne wybory! 121.Apel Wojciecha Popieli do wyborców PO. 120.Czy Lech Kaczyński sprzeda UE Polskę? 119.Debata Kaczyński – Tusk – Popiela. 118.Socjal-demokracja przyczyną ubóstwa… 117.Eurokonstytucja przekreśla sojusz z Ameryką! 116.Salonowi “pożyteczni idioci” PiS-o-PO-LiDu… 115.Cudu gospodarczego nie będzie… 114.Gospodarka i podatki – debata wyborcza. 113.JKM pozywa wydawcę Der Dziennika za łgarstwa… 112.W UBekistanie Kaczystów komuna ma się dobrze. 111.Polska – kraj bez deficytu! 110.Wywiad z JKM i RG o wyborach i współpracy. 109.Kompas wyborczy, czyli test na wybór partii. 108.Najlepsza strona internetowa KW – www.kwlpr.pl 107.Nie warto głosować na „czerwony” PiS-o-PO-LiD! 106.Taktyka merdiów wobec UPR: Zamilczeć na śmierć! 105.Sitwa kaczystowska okłamuje Polonię na rzecz PO-LiDu. 104.Prawybory we Wrześni i w Bochni, a łże-sondaże. 103.UPR wzywa PO do debaty – czy Platfusy stchórzą?! 102.Wojciech Cejrowski do kołchozkich Euroentuzjastów. 101.Zabiegi o Polonię, a fałsze “polskich” merdiów. 100.Kwas Kaczyńskiego to antyprawicowy układ okrągłostołowy. 099.Megaskandal w reżimowej TV-PiS TW Urbańskiego! 098.Mobilne Centrum Wyborcze KW LPRz w trasie! 097.Test na PiS, czyli warianty koalicyjne po wyborach. 096.Czy OBWE zainterweniuje w PO-PiSowską cenzurę?! 095.Dlaczego łże-sondażownie PO-PiSu są bezkarne?! 094.Socjalizm eurokołchozki prusaków półTuska… 093.Fałsze łże-merdiów PO-PiSu sięgają bruku… 092.Prez. Popiela: Nie zabierajcie przyszłości młodym Polakom! 091.Reżyser Braun kandydatem UPR do Senatu we Wrocławiu. 090.Gospodarcze obiecanki-cacanki, czyli PO-PiSowskie tabu. 089.POPiSowski propagandzista w antyprawicowym natarciu. 088.LPRz zapowiada zniesienie przymusu podatkowego OFE! 087.Przewodniczący OZZL kandyduje do Senatu z list UPR. 086.Warszawa, Kraków, Gdańsk i Poznań będą wolnorynkowe?! 085.Wyborcze tematy tabu dla PO-PiSu vel. „uroki” socjalizmu. 084.Etatowi agitatorzy antyUPRowskiej TV”P”. 083.UPR: zlikwidujemy podatek dochodowy PIT! 082.Za co płacimy przymusowy abonament na TV”P”? 081.Skandal: UPR na cenzuralnym w PO-PiSowskich mediach! 080.Kampania idzie bardzo dobrze… 079.UPR ujawnia tajemnice chronione przez merdia! 078.Socjalistycznie-eurokołchozka monopartia PO-PiS… 077.JKM o powodach utworzenia „koalicji” UPR-LPR-PRz. 076.Oświadczenie GenSeka Kaczyńskiego niewiarygodne. 075.Deklaracja wyborcza UPR, PRz i LPR, czyli LPRz ma sens! 074.Wg nowych sondaży UPR ma już na starcie 6% poparcia! 073.Dlaczego UPR startuje ze wspólnej listy z LPRem i PRz?! 072.UPR w drodze do Parlamentu! 071.Apel do Prezydenta RP L.Kaczyńskiego na rzecz JOW! 070.Dlaczego PiS z PO tak panicznie boją się JOWów?! 069.”W imię zasad” vs. „PiS mnie nie przekonało” 068.Bajdurzenia barona Kaczmarka… 067.Działania Tuska ocierają się o zamach stanu. 066.Relacja z I Międzynarodowego Pikniku Prawicy. 065.Nie ma sensu pisać o karze śmierci… 064.Wybory nie wcześniej, jak na wiosnę… 063.Apel do Sympatyków wolnorynkowości… 062.Dlaczego warto głosować akurat na UPR? 061.Te wszystkie partie to gangi… 060.Prawdziwych wyborów nie było i nie będzie nigdy. 059.System prezydencki ostatnią nadzieją dla Polski. 058.Wybory: czy jesteśmy zdolni do kolejnego powstania? 057.Skutki przedwczesnych wyborów mogą być katastrofalne. 056.Żywa cerkiew dla Eurosojuza. 055.Sadurski przykładnie zdyskredytowany przez Rybińskiego. 054.Łże-liberały z PO za ubezpieczeniami socjalistycznymi! 053.Sondaż: Polacy za ordynacją większościową! 052.Kto rządzi Polską? 051.Ostatnia wojna eschatologiczna. 050.Państwo socjalistyczne demoralizuje Nasze dzieci. 049.Tożsamość prawicy, czyli wspólny mianownik... 048.Jak się robi gospodarczy cud. 047.Łże-liberały z PO za pomocą merdiów oszukują Polaków! 046.StM o figurach retorycznych o.Rydzyka. 045.Wyższość kapitalizmu nad socjalizmem… 044.Wywiad z estońskim cudotwórcą ekonomicznym. 043.O (nie)odpowiedzialności ZUSu za swoje własne działania. 042.Brukselski dom wariatów. 041.Dotacje unijne, czyli degradacja gospodarki krajowej. 040.Apel UPR o dziedziczenie środków z OFE! 039.JKM o obecnej sytuacji politycznej w Polsce. 038.List otwarty do Prezydenta RP Pana LK. 037.Jaka koalicja jest najlepsza dla Polski… 036.Wybory na jesieni czy aferalnie-antypolska alternatywa… 035.Pompowanie kasy w budżetówkę doprowadzi do kryzysu! 034.Mirosław Dzielski: kocham kapitalizm! 033.Aborcja i eutanazja, czyli żniwo lewackiej cywilizacji śmierci. 032.O zmasowanym ataku konfidentów białej flagi na rząd PiSu. 031.Prezydent Czech o UE, tarczy antyrak. i ekologach. 030.Myśl KoLiberalna wyznacznikiem prawdziwej prawicowości. 029.Angelę Merkel promowali agenci StaSi! 028.Socjalista nie jest człowiekiem, lecz bydlęciem. 027.CAS: na ZUS proszę już nie liczyć! 026.Reagenomika na problemy Naszej Służby Zdrowia. 025.Apel do prawicowców wolnorynkowych wszelkiej maści! 024.Jak droga jest Polakom ich wolność? 023.Unia Europejska nie powstanie? 022.Apel do Lekarzy: postawcie na prywatyzacje szpitali! 021.Ugrupowanie PiS jest lewicowe? 020.Wsparcie Unii Polityki Realnej mile widziane! 019.Suwerenność Polski, a konstytucja UE. 018.Kompleksy lewackich Tuskofilów… 017.Niewolnictwo nadwiślańskie z 83% opodatkowaniem! 016.Antyklerykalizm ateistów jest szkodliwy społecznie! 015.Wałęsa był i pozostanie zdrajcą! 014.Czy liberalizacja rynku zagości w Polsce? 013.KoLiberalnie-Chadecka koalicja z Czech zagości w Polsce? 012.15 rocznica zamachu stanu na antykomunistyczny rząd RP. 011.Sprywatyzować szpitale i szkoły, a unikniemy strajków! 010.Wybory na Podlasiu:UPR czwarty wynik w Białymstoku! 009.Dlaczego Polacy dali się zniewolić socjaldemokracji?! 008.UPR cenzuralnie dyskryminowany przez wszystkie media. 007.W latach 2030-2050 Polska będzie już bankrutem! 006.Konstytucja 3 maja Rzeczypospolitej Słowiańskich Narodów. 005.Dlaczego w Polsce niszczy się wolne media?! 004.Nie gadajcie, tylko wreszcie dolejcie dewiantom pałą! 003.Przegrupowanie w szeregach Prawicy… 002.Na fali sukcesów inwestycyjnych w Euro 2012… 001.Czy Prawica RP nareszcie się zjednoczy?!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka