A wyborcy powinni brać udział – by potem można było na nich zwalić: „Głosowaliście na PO, a PO źle rządzi – to WASZA wina”; „Głosowaliście na PiS, a PiS źle rządzi – WASZA wina”.
Po czym politycy są bezkarni – bo otrzymali MANDAT na sprawowanie Urzędu w imieniu L**u. I to tłumaczy, dlaczego ONI tak nalegają, by jak najwięcej ludzi wzięło udział w wyborach – pod warunkiem, że głosują na partie establishmentu – a nie na UPR, LPR czy PR, oczywiście! Pytanie mnie, jak rozwija się kampania, jest o tyle zabawne, że ona najprawdopodobniej rozgrywa się w telewizji – a ja telewizji nie oglądam. Nie widziałem debat Jarosława Kaczyńskiego z pewnym znanym moczymordą – ani z WCzc.Donaldem Tuskiem; nie widziałem „krwawego spotu” LPR – i jakoś żyję.
Zastanawiam się czasem, jak podejmują decyzje tzw. Wyborcy? Na podstawie liczby wylepionych plakatów? Że niby jak tyle zainwestował, to najwięcej chce ukraść – a ponieważ przeciętny Polak też chciałby się nakraść, więc wybiera brata-łatę? Mam natomiast okazję opisać kampanię KW LPR. Na początku była bardzo sprawna. Jak wiadomo, w UPR pełno jest głębokich myślicieli – natomiast przez dwie ostatnie kampanie nie udało nam się zarejestrować list we wszystkich okręgach. W LPR jest pod tym względem znakomicie: wszystko sprawnie zorganizowane, dowiezione na czas – żyć, nie umierać.
Niestety – po rejestracji list - bajka się skończyła!
Wydawało mi się naturalne, że każda z trzech partyj powoła w każdym okręgu swojego szefa sztabu, a połączonym okręgowym szefem zostanie ten z nich, którego kandydat jest na pierwszym miejscu, więc będzie można wszystko sprawnie organizować. Okazało się, że scalenie trzech organizacyj w jedną na czas wyborów nawet nie zaczęło się udawać – w związku z czym zapanowała Wielka Improwizacja.
I tak już będzie do dnia wyborów!
W kampanii zdarzyło się kilka ciekawych incydentów:
1. Przede wszystkim ten, w którym nie wpuszczono mnie do studia TVPiS-1 (por. filmik). P. Joanna Lichocka najpierw twierdziła, że zaprosiła p. Mariana Piłkę (KW Prawicy Rzeczpospolitej – ale do Senatu), a gdy stwierdziła, że zrobiła błąd formalny, zaczęła najpierw twierdzić, że kol. Piłkę wydelegował WCzc.Roman Giertych, potem twierdziła, że zaprosiła p.Giertycha – a w ogóle to jest Jej program autorski i zapraszać będzie, kogo chce. Najzabawniejsze z tego było oskarżenie, że p.Farfał (wiceprezes TVP!!) „nielegalnie” wprowadził mnie bez przepustki – jakbym przez ostatnie 15 lat kiedykolwiek brał przepustkę na wejście do TV! Co ciekawsze: przed wejściem do studia postawiono dwóch strażników z zadaniem niewpuszczenia mnie. Ciekawe dlaczego – skoro wg p.Lichockiej, nie wiedziała Ona w ogóle, że to ja mam przyjść, a nie p.Giertych na przykład?
2. Druga była afera na rynku we Wrześni, o której bardzo szeroko rozpisywał się „DZIENNIK”, robiąc ze mnie potwora, którego należy zamknąć w klatce i nawet nie pokazywać ludziom, bo mogą się zarazić. Takiej kampanii nienawiści do jakiegokolwiek polityka nie było chyba od czasów, gdy organizowano kampanię nienawiści do abp.Tokarczuka – „niemieckiego agenta”. Nawet ataki na Gomułkę, gen. Fieldorfa czy Giertycha były znacznie łagodniejsze. JE Kluzik-Rostowska: „Poprzez sianie nienawiści do osób niepełnosprawnych Janusz Korwin-Mikke znalazł sobie sposób na wypromowanie się we kampanii wyborczej”. Jak wygląda wypromowanie? „DZIENNIK” zamówił badanie: „Czy w związku z wypowiedziami Janusza Korwin-Mikkego we Wrześni na temat niepełnosprawnych powinien on wycofać się z polityki?”. Wyniki: 61% – tak, 26 – brak zdania, 13% – nie. Zareagowałem stwierdzeniem, że od dwóch miesięcy właśnie mówię, że dostaniemy 13 %…
Zabawne jest, jak łatwo ludzie kupują dziennikarskie bajeczki: p.Paweł Kukiz potraktował mnie też jak zbira – podobnie p.Katarzyna Piekarska. W Jej tekście trafił się jednak ciekawy passus: „Również wiele lat później dowiedziałam się, co usłyszała moja mama w kuratorium, kiedy starała się o indywidualne kształcenie dla mnie”.
Czyli p.Piekarska uważa, że dzieci cudze powinny się męczyć w „klasach integracyjnych” – gdy jednak sama była kaleką dziewczynką, tak źle się czuła w klasie z dziećmi zdrowymi, że jej matka błagała w kuratorium, by załatwić Jej indywidualne kształcenie!! Czyli akurat to, czego ja się właśnie domagam!!
Na wszelki wypadek obiecałem, że powołam Fundację Indywidualnego Kształcenia – i przeznaczę na nią wszystkie diety poselskie. Ciekawe – niezależnie od wyniku wyborów – jak się ta afera zakończy? Bo jeszcze pozwała mnie Partia Kobiet (za nazwanie jej „Partią Ekshibicjonistek” – i kilka drobiazgów, ja mam zamiar pozwać p.Kluzik-Rostkowską i zapewne p.Leszka Millera; wygrałem na razie proces z p.Zygmuntem Wrzodakiem…
Może zamiast procesowania się, powinienem raczej zająć się samą kampanią
Janusz Korwin Mikke
http://nczas.com/wazne/janusz-korwin-mikke-to-sa-dziwne-wybory/
Wystąpienie prezesa UPR, którego nie pokazała TVP INFO i TVN24
Emisja poniedziałkowej (15.X) konferencji prasowej w sejmie, zorganizowanej przez Komitet Wyborczy LPR, obfitowała w "przerwy techniczne" TVP INFO spowodowane awarią i zakończyła się tradycyjnym przerwaniem relacji w chwili wystąpienia prezesa UPR Wojciecha Popieli.
Dzięki obecności tam UPR TV mogą Państwo je zobaczyć.
http://www.uprtv.pl/uprtv/uprtv_index.php
Kolejny dzień kampanii wyborczej
Jeszcze trzy dni pozostało na prowadzenie aktywnej kampanii wyborczej. Coraz więcej ulotek, plakatów, bannerów i billboardów naszych przedstawicieli dotarło do wyborców. Komitet Wyborczy LPR wczesnym popołudniem organizuje konferencję prasową. Prezes UPR Wojciech Popiela będzie uczestniczył w debacie Wirtualnej Polski (o godz.15.00) z Ł.Fołtynem (PSL). Wieczorem będzie reprezentował Komitet Wyborczy LPR w debacie w TV Biznes (grupa Polsat).




Komentarze
Pokaż komentarze (2)