prawymsierpowym.pl prawymsierpowym.pl
397
BLOG

PO jest wszędzie

prawymsierpowym.pl prawymsierpowym.pl Rozmaitości Obserwuj notkę 17

Różne mamy upodobania jeśli chodzi o programy telewizyjne. Zdecydowana większość z nas omija jednak szerokim łukiem blok reklamowy. Wychodzimy wówczas zjeść kanapkę, załatwiamy potrzeby fizjologiczne, a niektórzy wykorzystują ten czas na drzemkę, bo przerwy trwają nawet kilkanaście minut. Ci, którzy mają pod ręką pilota zaczynają przerzucać kolejne kanały. Problem mają ci, którzy akurat nie mają pilota a na dodatek są leniwi. Ten ostatni przypadek spotkał mnie nie tak dawno. Skazany na reklamy, oglądałem jedną po drugiej. W pewnym momencie pojawiła się reklama samochodu osobowego (bodaj Skody). Piękny samochód, pomyślałem. Ale najbardziej rzuciła mi się w oczy tablica rejestracyjna. A na niej PO i jakieś tam cyferki dalej.

2 minuty później reklama innego samochodu, innej marki. A tam znowu tablica rejestracyjna, w której PO ma swoje miejsce. Co u licha! To już naprawdę nie można było dać innej rejestracji? Dobra, być może samochód produkowany jest w Poznaniu (z tego co wiem to Volkswagen ma tam swoją fabrykę). Do tej pory zidentyfikowałem samochody trzech różnych marek, które w rejestracji mają PO. Skoda i Volkswagen na pewno. I jeszcze Seat.

Ktoś powie, że czepiam się, że szukam dziury w całym, a niektórzy zarzucą mi, że nie mam co robić skoro oglądam już reklamy. I wyobraźcie sobie Państwo, że właśnie teraz oglądam reklamy częściej i prowadzę swoje małe prywatne śledztwo, tropiąc przekręt z tablicami rejestracyjnymi.

Niech mi ktoś nie mówi, że to nie rzuca się w oczy. Jest to zabieg celowy i z pewnością przemyślany. Reklama auta, ale przy okazji jeszcze przypomnienie, że tym autkiem można jeździć dzięki temu, że PO rządzi. Dobry samochód, dobra partia – idealne połączenie.

http://prawymsierpowym.pl/index.php/2014/02/po-reklamie/

Idźmy jednak dalej. Parę lat temu, tuż przed Euro 2012 rozpoczęto remont Dworca Centralnego w Warszawie. Znalazłem się tam jako pasażer PKP, ale jakie było moje zdziwienie, gdy moim oczom po remoncie ukazało się nowe oblicze dworca. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to kolorystyka. Do złudzenia przypominało barwy PO. Biorąc poprawkę na to, że mężczyźni nieco inaczej widzą kolory niż kobiety, być może mylę się w swojej ocenie. Ale przecież wzrok mnie nie mógł mylić aż tak bardzo. Niebieskie (a dokładniej lazurowe) filary, pomarańczowe rynienki. To naprawdę rzuca się w oczy. Pierwsza moja myśl: to przecież barwy partii, której szczerze nie znoszę!

A może to ze mną coś już nie tak?

Idźmy dalej. Wiele projektów i programów ma w swojej nazwie słowo „platforma”. Przeważnie są to projekty, które dofinansowywane są z budżetu UE i mają kojarzyć się z sukcesem. Coś się robi, są pieniądze, a w tle jest platforma. Moja choroba najwyraźniej postępuje, bo wszędzie widzę platformę. Otóż proszę Państwa, nazwa platforma wiertnicza w ogóle mi nie przeszkadza i nie domagam się zmiany jej nazwy. Słowo platforma przeszkadza mi wówczas, gdy pojawia się zupełnie niepotrzebnie, a pojawia się coraz częściej.

Udział w reklamie to niemałe pieniądze. Nie wiem na ile sprawdzone są informacje o gaży dla Szymona Majewskiego w reklamie PKO BP, ale mówiło się nawet o 3 mln zł. Dla wielu aktorów udział w reklamie był nie do pomyślenia, a teraz wielu z nich ma parcie do reklam, bo to naprawdę duże pieniądze. Szanse takiego aktora raptownie rosną, gdy ostro wypowie się na temat Prawa i Sprawiedliwości. Im więcej takich ostrych wypowiedzi, tym większa szansa na udział w reklamie. I proszę nie mówić, że reklamy ukazujące się w telewizji nie są bez związku z polityką, bo teraz to nawet sprzątaczki obsadzane są z politycznego klucza.

Mieliśmy/mamy wysyp aktorów/celebrytów w reklamach telewizyjnych: Żebrowski, Kondrat, Wojewódzki, Mann i Materna, Olbrychski. Łączy ich jedno: niechęć, czy wręcz nienawiść do PiS-u. Zaraz pojawi się zarzut, że przecież Artur Żmijewski to na pewno pisowiec, bo przecież występuje w reklamie SKOK-ów. Różnica jest jednak taka, że tak naprawdę Żmijewski odcina się od polityki i nigdy jawnie nie poparł żadnej partii. Tamci z kolei swoją nienawiścią do partii Jarosława Kaczyńskiego mogliby obdzielić ogromne rzesze Polaków.

Zdając sobie sprawę, że to jedynie moje odczucia (nie konsultowałem ich ani z lekarzem, ani z farmaceutą), zachęcam Państwa do bacznego przyglądania się temu, jak media nami manipulują, jakie stosują chwyty, żeby tylko coś podświadomie przekazać. To dzieje się ciągle wokół nas i tylko od nas zależy, czy będziemy to zauważali. Pamiętajcie Państwo o tym, że najważniejsze jest czasem niewidoczne dla oczu!

 

Autor prywatnego bloga o mocno prawicowym zabarwieniu. Tym różnię się od innych blogerów, że publikuję wyłącznie własne teksty, ewentualnie teksty, które nigdzie indziej się nie ukazały. Oczywiście są promocje książek, które pewnie gdzieś się ukazały, ale jeśli chodzi o teksty (polityczne, historyczne, fraszki, przegląd tygodnia) to są wyłącznie mojego autorstwa. Blog mocno prawicowy dla tych co serce mają po prawej stronie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Rozmaitości