jak się okaże – nie tylko!
Temat jest tak ważny, że postanowiłem przerwać na chwilę (mam nadzieję, że tylko na kilka godzin) pisanie kolejnej części z cyklu "Tezy wyborcze Prezydenta Andrzeja Dudy".
Na swoim blogu poseł Wojciech Jasiński zamieścił notkę opatrzoną nadzwyczaj szczerym, aczkolwiek ironicznym tytułem "Polska pod naszymi rządami nie będzie płynąć głównym nurtem", w której zamieścił konstruktywną prognozę prezydentury Andrzeja Dudy:
#Wygląda na to, że Niemcy po prostu zdają sobie sprawę, iż nowy Prezydent nie będzie firmował polskiej uległości w relacjach z rządem w Berlinie. Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią nastawioną na szukanie konfliktów z sąsiadami, dążąc wyłącznie do tego, by traktowali nas oni jako równorzędnego partnera w stosunkach międzynarodowych. Podstawowym problemem Niemiec jest to, że oni nigdy za takiego partnera nie chcieli nas uznać, nie godząc się na żadne ustępstwa w sprawach dotyczących naszych żywotnych interesów narodowych.#
wynikającą z polityki programowej Prawa i Sprawiedliwości:
#PiS chce utrzymywania partnerskich stosunków ze wszystkimi naszymi sąsiadami, co jest możliwe przy wspólnym wzajemnym poszanowaniu fundamentalnych interesów narodowych.#
Jasno, wręcz klarownie, a przy tym jednoznacznie. Żal tylko, że prognoza ta nie obejmuje wszystkich sąsiadów, a przecież nowy prezydent będzie miał jeszcze jeden bardzo poważny problem, i kto wie, czy ten problem w najbliższym czasie nie będzie wpływał silniej na polską politykę zagraniczą niż problem dominacji niemieckiej, na którą zawsze możemy wpływać poprzez struktury europejskie.
Zetknął się z tym problemem PBK, i jak wszyscy widzieliśmy, nie poradził sobie z nim wcale, co między innymi wpłynęło na rezultat wyborów prezydenta. Chodzi o pozycję Ukrainy wyrażoną w zakonie o dekomunizacji, gloryfikującym Ukraińską Powstańczą Armię, organizację uznaną w procesie norymberskim za organizację zbrodniczą, walczącą po stronie Niemiec hitlerowskich i mającą na sumieniu dziesiątki tysięcy śmierci cywilnych Polaków zamieszkujących na Kresach (przedwojenne województwa: wołyńskie, stanisławowskie, tarnopolskie).
Ja już pisałem o tym, że ukraińscy nacjonaliści samonakręcają się na gloryfikację UPA i innych organizacji walczących o wolność Ukrainy, gdyż ideę swobodnej i niezależnej Ukrainy uważają za nacjonalną ideę, a naszym władzom i historykom nie wystarczyło rozumu, żeby podsunąć Ukraińcom neutralnego, z punktu widzenia naszego społeczeństwa, rozwiązania tego pytania.
Mam nadzieję, że Prezydentowi Andrzejowi Dudzie i jego współpracownikom wystarczy rozumu, żeby wyciągnąć wnioski ze stosunków polsko-niemieckich i takiego ukształtowania stosunków polsko-ukraińskich, żeby zaspokoić dążenia Ukraińców do wypracowania takiej ideii nacjonalnej, która stanie się podłożem dla przyjaznych stosunków między naszymi narodami.
A co z tytułowym "głównym nurtem"? – pytacie.
A niech on sobie płynie, a my powinniśmy pamiętać, że tym nurtem niesie się wszystko to, co spuszczamy z sedesów!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)