Czyli rozwinięcie swojej porady dotyczącej tezy wyborczej Andrzeja Dudy w sprawie cofnięcia ostatniej reformy emerytalnej PO-PSL.
To nie jest przypadkowy tytuł. On jest reakcją na pewien komentarz, który ukazał się pod moim tekstem poświęconym kolejnej tezie wyborczej Prezydenta Dudy.
Gdy jakiś przypadkowy "przechodzień" zarzucił mi brak skromności, to zapytałem go, co miałoby być powodem tej skromności:
#Tylko dlatego, że pierwszy ze 100%-ową pewnością poinformowałem was kto będzie nowym prezydentem?#
Nie pierwszy raz podkreśliłem ten fakt, ale dopiero pierwszy raz inny komentator zostawił spostrzeżenie, które nie może przejść przez gardło innym czytelnikom mojego bloga (w tym adminom):
#DORADCA trzeba przyznać, ze prognoza była trafna. Czas pokaże, czy był powód do entuzjazmu....#
Już dwa razy wypowiadałem się na temat tego, czy Andrzej Duda będzie dobrym prezydentem, ale widzę, że trzeba będzie ten warunek powtarzać jeszcze wiele razy, żeby on w końcu dotarł do czytelników tego bloga, a może i do samego Prezydenta.
On (to jest prezydent Duda) odniesie sukces tylko wtedy, gdy będzie się przysłuchiwał do moich porad, i gdy będzie konsultował ze mną swoje "autorskie" tezy programowe.
Jak to mówią na wschodzie (czyli tu gdzie ja żyję) – "Inicjatywność bywa bardzo często karana!"
Dam najnowszy przykład. Wczoraj w pewnej publikacji poświęconej tezom wyborczym Andrzeja Dudy przeczytałem taki fragment:
#Andrzej Duda zapowiedział pod koniec maja, że jako prezydent chce zgłosić inicjatywę ustawodawczą dotyczącą obniżenia wieku emerytalnego. Jak zapowiadał, zmiana miałaby zakładać połączenie wieku z długością okresu składkowego - 40 lat stażu pracy miałoby być kryterium momentu przejścia na emeryturę.#
Aż mi się czerwone światełko zapaliło przed oczyma! 40 lat stażu pracy może mieć urzędnik, który nisko chyli czoło przed kolejnymi naczelnikami. Ale nie można tego wymagać od pracowników pracujących na instalacji produkującej np.: betanaftol, fenol czy chlor.
Która sprzedawczyni stojąca całe dnie za ladą i przenosząca na swoim grzbiecie tony towarów wytrzyma taką 40-letnią katorgę. A co ma powiedzieć młoda w swoim czasie kelnerka, której sympatyczny niewątpliwie pan Andrzej (pucio! pucio) każe biegać między kuchnią i stolikami klientów przez 40 lat.
A tak przy okazji – kto widział 60 letnią kelnerkę przy pracy? Kto latał samolotem, którym kierował pilot z 40-to letnim stażem pracy i 676 latami na karku.?
Jak będzie naliczana emerytura człowiekowi, który stracił pracę w wieku 55 lat, posiada 30 letni staż pracy i nie może znaleźć nigdzie roboty?
Ma zdychać, gdyż tak chciał Brónek i tak obecnie podpowiadają Prezydentowi Dudzie jego podpowiadacze-podstawiacze?
Ja już wypowiedziałem się na temat sposobu tego, jak wrócić do poprzednich kategorii wiekowych wyjścia na emeryturę. Jednak po przeczytaniu informacji o tym, że Prezydent wypowiedział się za 40 letnim stażem czuję, że muszę rozwinąć swoją wypowiedź na ten temat.
Przeszukując informacje na temat emerytalnego zabezpieczenia Polaków, znalazłem ciekawą wypowiedź specjalisty od ubezpieczeń społecznych, adiunkta na Wydziale Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Łukasza Wacławika:
#Wysokość emerytury będzie obliczana według prostego wzoru - ilość zebranych składek będziemy dzielić przez przewidywaną, statystyczną długość życia w momencie odejścia na emeryturę. Im później więc przejdziemy na emeryturę, tym więcej zyskamy: zbierzemy więcej kapitału, który podzielimy przez mniejszą liczbę lat.#
http://wyborcza.biz/finanse/1,125887,17416687,Wydluzony_wiek_emerytalny__
Kiedy_ta_emerytura___PORADNIK_.html#ixzz3bywKDGWZ
Panie Prezydencie!
Proszę kilka razy uważnie przeczytać tą wypowiedź i skonfrontować ją z moją radą:
1. Mężczyźni i kobiety mają ustawowe prawo wyjścia na emeryturę w takim wieku, w którym zgromadzą kapitał, którego wystarczy na wypłatę im takiej emerytury, do której nie będzie musiało dopłacać państwo.
2. Nikt nie może zmusić do przejścia na emeryturę człowieka, któremu stan zdrowia pozwala wypełniać swoje profesjonalne obowiązki, szybciej niż:
- 65 lat dla mężczyzn;
- 60 lat dla kobiet.
3. Polak, któremu obiektywne okoliczności nie pozwoliły wypracować takiego kapitału, o jakim mówi się w punkcie 1., ma prawo do otrzymania minimalnej emerytury w wieku:
- 67 lat dla mężczyzn;
- 65 lat dla kobiet.
4. Wszyscy inni otrzymują emerytury w wysokości rozrachunkowej, bez konieczności dotrzymywania kryterium emerytury minimalnej (wyszło 300 zł – dostaną 300 zł)!
To rozwiązanie kończy z decyzyjnym monopolem klounów Sejmowych, którzy uzurpują sobie nasze prawo do decydowania o tym, jak nam żyć.
Jednym słowem: SAMOREGULATOR EMERYTALNY.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)