
.
Jeśli Zbigniew Ziobro - kiedyś porównany do zera - krytykuje prezydenta Dudę przy każdej okazji (czego nie ośmieliłby się czynić bez błogosławieństwa Kaczyńskiego), to kim jest ów prezydent? Wartym mniej niż zero?
Jak scharakteryzować kraj, w którym najważniejsze osoby w państwie poniżają się nawzajem na oczach opinii światowej?
Dziki kraj - według słów byłego ministra sportu p.Drzewieckiego - doczekał się w końcu usprawiedliwiających jego miano konkretów?
Obecny układ rządzący jest po prostu zarosłym fałszem i niekompetencją stawem pełnym PiSkorzy, przeobrażającym się systematycznie w bagnisko...
A Polska zaczyna się dusić, kisnąć we własnym sosie, przy odcięciu świeżego powietrza ze świata zewnętrznego...



Komentarze
Pokaż komentarze