Ostatni raz na stadionie i to nie byle jakim, bo na Stadionie Narodowym w Chorzowie byłem jakieś czterdzieści lat temu. Jako młody chłopak zostałem wynajęty przez organizatorów do zabezpieczenia ogrodzenia stadionu przed nie proszonymi gośćmi, którzy nie chcieli, albo nie mieli za co kupić biletów.
Ale kiedy impreza sportowa już się zaczęła i wszyscy co mieli na to ochotę już byli na stadionie i oglądali widowisko sportowe, to my wynajęci do ochrony tego stadionu mogliśmy też zasiąść na trybunach i oglądać ten mecz.
Ale że mnie jako młodego chłopaka bardziej od samego meczu, ( a były nim zawody żużlowe ), bardziej interesowały same motory, to zamiast oglądać ten mecz na trybunach, postanowiłem wykorzystać możliwość jaką dawała mi funkcja porządkowego i poszedłem oglądać te motory.
I kiedy tak oglądałem te motory i tych zawodników, to byłem świadkiem rozmów jakie toczyły się w boksach dla zawodników. Z początku nie bardzo wiedziałem i nie rozumiałem o czym ci zawodnicy rozmawiali, ale po jakimś czasie załapałem, że on rozmawiają o tym kto ma wygrywać poszczególne biegi i na jakim miejscu. I kiedy rzeczywiście po każdym biegu potwierdzały się ich ustalenia dotarło do mnie że jestem świadkiem i biorę udział w jakimś komicznym przedstawieniu.
Bo oto na trybunach siedzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi i emocjonuje się przebiegiem poszczególnych wyścigów, a ja zanim ten wyścig się zaczął już wiem kto go wygrał.
I wtedy to dotarło do mnie że na tych trybunach nie siedzą rozumni ludzie, ale jakieś zaprogramowane roboty nie mające wpływu na to co się wokół nich dzieje, bo jak wynikało z rozmów tych zawodników to te pieniądze jakie oni wzięli za taki a nie inny przebieg tego meczu oni już dawno wydali.
I dlatego od czterdziestu lat moja noga nigdy nie przestąpiła progu żadnego stadionu.
Bo po co mam się przejmować wynikami jakichś meczy, skoro pieniądze za taki a nie inny przebieg tych meczów chłopaki już dawno przepuścili. Czego dobitnym przykładem są afery korupcyjne u nas w Europie i na świecie.
A bycie marionetką w przedstawieniu którego scenariusz napisali inni mnie nie interesuje….
323
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)