Wystarczy być….
Takiego festiwalu kłamstwa i obłudy jaki zafundowały nam wczoraj reżimowe media ( tak, tak reżimowe i to nie ze względu na panujący reżim, ale ze względu na sposób prezentacji ) w związku ze śmiercią Tadeusza Mazowieckiego nie powstydziłyby się nawet media mienionego okresu.
No ale przecież tamte media były reżimowe a teraz już od dwudziestu paru lat mamy wolność i demokrację, więc chyba wypadało by już zacząć miarkować słowa i zacząć mówić po prawdzie, a nie ku upodobaniu, aby nie dawać powodów do podejrzeń o wazeliniarstwo, lub co gorsza o propagandową ściemę…
A jednak “ wolne “ już przecież media nie wytrzymały presji i nie stanęły na wysokości zadania ( czyżby to nie zależało od panującego reżimu, ale jest to systemowa zadanie mediów ) i tak jak za dawnych lat urządziły nam popis wazeliniarstwa i prawie że kult jednostki.
I gdyby nie to że żyłem w tamtych czasach, to gotów bym był sam w to uwierzyć i pomyśleć, że oto zmarł ojciec narodu, wielki człowiek i patriota, wódz i twórca polskiej państwowości, myśliciel i strateg, bez którego nie mielibyśmy swojego państwa a naród poszedłby w rozsypkę.
Bo słuchając tych peanów jakie wczoraj urządziły reżimowe media i członkowie klasy pasożytniczej na cześć zmarłego byłego premiera sam prawie że uwierzyłem w te wszystkie brednie jakimi raczyły nas wczoraj te reżimowe media i występujący w nich przedstawiciele klasy pasożytniczej.
Ale że w każdym działaniu zawsze o coś chodzi więc ja spróbuję się głośno zastanowić nad tym o co tym razem chodzi klasie pasożytniczej i ich tubie propagandowej czyli tak zwanym wolnym mediom.
I proszę nie identyfikować tych biednych najemników wynajętych do tej roboty, a szumnie zwanych przez tą klasę pasożytniczą redaktorami z tym co oni za te pieniądze musiei zrobić, bo skąd ci biedni w większości jeszcze młodzi ludzie mają wiedzieć jak było naprawdę.
A więc po kolei.
Jeśli przyjąć zbiorowisko ludzkie tworzące państwo jako ul, to sytuacja w 1980 roku w Polsce Ludowej przedstawiała się następująco. Oto mamy ul zwany Polską Rzeczpospolitą Ludową gdzie jak w każdym zwykłym ulu dominującą społecznością są robotnicy, co prawda już trochę rozpuszczeni życiem ponad stan, czyli na dopalaczach i sterydach jakimi były kredyty zaciągane przez ich królową czyli przez Gierka.
Drugą znaczącą siłą tak jak w każdym ulu byli ich strażnicy czyli członkowie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wywodzący się z w większości z robotników.
I trzecią też znaczącą siłą jak w każdym ulu byli trutnie, czyli społeczność pasożytnicza żerująca na swoich żywicielach czyli tacy co to nie sieją nie orzą a żyją i się mnożą.
I oto w tej harmonijnie do tej pory współpracującej społeczności pod wpływem dopalaczy ( kredyty ) jaką zafundowała im ich królowa ( Gierek ) doszło do nadmiernego przyrostu trutni, czyli społeczności pasożytniczej w wyniku czego robotnicy będący na dopalaczach zbuntowali się i ul się wyroił.
I jak to zawsze bywa w czasie chaosu do głosu dorwali się trutnie obiecując zdezorientowanym robotnikom spełnienie ich postulatów czyli słynnych już 21 postulatów, a przyszło im to tym łatwiej że wiedzieli że tych postulatów i taki nie zamierzają spełnić.
I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy czyli do naszego szanownego zmarłego czyli pana Tadeusza Mazowieckiego.
Otóż nasz szanowny pan Tadeusz w tym ulu jakim była Polska Ludowa nie mógł sobie znaleźć swojego miejsca, bo jak głosi legenda w tym ulu nie było pracy dla ludzi z jego wykształceniem, więc próbował jak umiał jakoś przetrwać w tym niegościnnym dla siebie środowisku imając się różnych nie zawsze legalnych zajęć.
Aż wreszcie w wyniku namnożenia się takich trutni jak on sam i nie bez ich udziału ul się wyroił i nareszcie znalazła się praca dla ludzi z jego wykształceniem.
I ta praca czytaj władza dosłownie leżała na ulicy, wystarczyło się tylko po nią schylić. Ale nawet tego pan Tadeusz nie umiał i nie musiał zrobić sam, bo tą pracę czytaj władzę prawie że siłą wcisnęli mu ją inni, którzy wtedy jeszcze sami nie mogli jej wziąć, bo się bali, albo jak sądzili przedstawiciele poprzedniej władzy, że przy takim niedojdzie jak pan Tadeusz będzie łatwiej im przetrwać i przeczekać niepewne i nie bezpieczne czasy.
I takim to sposobem pan Tadeusz sam tym zaskoczony stał się mimowolnym bohaterem i uczestnikiem wydarzeń. Po prostu znalazł się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu i wystarczyło że był, a życie tak jak zawsze samo dopisało ciąg dalszy.
Ale że dla dominującej dziś klasy pasożytniczej takie banalne zakończenie byłoby zbyt proste i zbyt szare i mogło by nie docenić ich heroicznej walki i ich wkładu w tą legendę jaką stworzyli po to, aby podkreślić swoje zasługi to postanowili jeszcze raz wykorzystać tego biednego człowieka w swoich niecnych celów i dlatego wczoraj, a pewnie jeszcze nie raz będą nas raczyć tymi swoimi żałosnym peanami na jego cześć.
A prawda jak zwykle jest prosta i banalna. Bo gdyby nie głupota polskiego robotnika którą jak w soczewce reprezentuje pewien prosty niezbyt rozgarnięty, trochę cwaniak, trochę cham z wystającą jeszcze słomą z butów, już w krawacie ale jeszcze w kufajce pewien Lech, to wy trutnie potocznie zwani klasą pasożytniczą moglibyście jeszcze do dziś i aż do swojej usranej śmierci jątrzyć, protestować i skomleć. I tego nie zmienicie żadnym kłamstwem i obłudą nawet przy takiej okazji jak śmierć jednego z was..



Komentarze
Pokaż komentarze