Podobno ludzie uczą się na błędach, ale chyba Leszkowi Millerowi gdzieś umknęła ta mądrość ludowa, albo znów zaślepia go blask władzy i mamony i już zapomniał że przyczyną jego upadku i upokorzenia nie było to że Rywin po kilku głębszych pofatygował się osobiście do Michnika, aby ten kopsną mu parę baniek na drinka ale to że Michnik TELEFONICZNIE decydował o tym nad czym ma obradować Rada Ministrów pod rządami Leszka Milera, co niechcący, albo z rozmysłem opowiedział Michnik podczas przesłuchań przed komisją śledczą.
I to, to zdarzenie a nie to że Rywin chciał skubnąć Michnika na kilkanaście baniek czy nie było prawdziwą przyczyną upadku i upokorzenia Leszka Millera. Bo dla elektoratu wyborczego Leszka Millera to Michnik był wrogiem i zagrożeniem, a nie to czy Rywin chciał okraść Michnika czy nie .
I Miller pozwalając Michnikowi na to żeby to on decydował o tym czym ma się zajmować jego rząd i nad czym ma obradować jego Rada Ministrów wbił temu elektoratowi nóż w samo serce, a tego ten upokorzony i oszukany przez Millera elektorat nie mógł dłużej znieść.
I teraz Miller wchodząc znów w jawnie konszachty z Michnikiem i znów próbując podpierać się jego autorytetem wśród klasy pasożytniczej, albo już zapomniał co było przyczyną jego upadku i upokorzenia, albo dla blasku władzy i mamony gotów jest jeszcze raz wystawić na próbę resztki swojej godności i cierpliwość swojego elektoratu i znów wchodzi na kruchy lód jakim jest dla niego i jego elektoratu przeszłość i środowisko Michnika.
Leszku nie idź tą drogą….. , bo ta droga znów zaprowadzi cię na manowce, a nas czyli twój elektorat znów narazisz na ból i upokorzenie i my ci tego już nigdy nie wybaczymy…



Komentarze
Pokaż komentarze