Patrząc na stosunki polsko rosyjskie przez pryzmat ostatnich wydarzeń na Ukrainie można odnieść wrażenie że Ukraina dla pewnej części polskich obywateli stała się narzędziem walki z ich odwiecznym wrogiem jakim była jest i będzie dla nich Rosja i to bez względu na to czy występują jakieś racjonalne powody tej wrogości czy nie.
Bo patrząc obiektywnie to nie ma żadnych racjonalnych i obiektywnych przesłanek do występowania tej wrogości w stosunku do Rosji oprócz jakichś osobistych fobii uprzedzeń czy zaszłości historycznych.
I patrząc obiektywnie to tak duży i tak blisko położony kraj jakim jest dzisiejsza Rosja mógłby być dla nas Polaków i dla naszego kraju ziemią obiecaną z jej nieprzebranymi bogactwami naturalnymi dużym rynkiem zbytu oraz z życzliwymi i przyjaznymi ludźmi z którymi łączy nas wspólny słowiański rodowód, oraz podobny język i słowiańska dusza, a jednak dla wielu polaków tak nie jest. I oni robią wszystko aby tak nie było. Ale dlaczego.?.
Czym wytłumaczyć ten ich irracjonalny rusofobizm i nienawiść do wszystkiego co ruskie z jednej strony a patologiczny wręcz wasalizm do wszystkiego co zachodnie i to bez względu na to co to oznacza.
Dlaczego Polacy wolą być pariasami na swoim mitycznym zachodzie i wystawać godzinami przed amerykańską ambasadą po wizę, być traktowani jak żebracy w Anglii, czy poniżani na niemieckich lotniskach niż druhem i przyjacielem u ruskich.
Dalibóg nie rozumiem.
255
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)