Zelig-ski Zelig-ski
42
BLOG

jak się uchronić

Zelig-ski Zelig-ski Kultura Obserwuj notkę 0

Jak się uchronić…
    
Boże, jak się uchronić od Twojej podłości  
Rozum ludzi spętany drwiną twej głupoty
Żeś go w raju ulepił do gnojnej roboty
Ma być pociechą dla jego godności

Jak się uwolnić, Boże, od Twego kłamania 
Słońce kłamie że świeci, ledwie promień kleci
Kłamią wiatry i woda, kłamie letnia pogoda
Żeby ukryć szyderstwo niebieskiego drania

Ty jętce jednodniówce dajesz radość życia
Szczupakom w stawie dajesz pełnię werwy
A wszystko wokół śpiewa perykopę gnicia
Czując Twoją podstępność dupczy się bez przerwy 

Przecz kłamie moja żona, przeklęta trupini
Że żyję życiem człowieka nędznego 
Pies szczeka na wiatr udając żywego 
Kiedy jadę z bękartem na spuchniętej świni

Kłamie podła kobieta pchając mnie do złego 
Że mnie kocha żywego z matką bożą sielską
Że będę żywy, żywy do niczego
Gdy połączę się w jedno ciałem w cielsko

nie możesz Boże stać przy kłamstwie swoim
obwiniać mnie grzesznego, że jestem parszywy
że przeze mnie nie możesz być nam szczodrobliwy
bo się wyznać nie możesz na matactwie moim

tymczasem to ty jesteś największym pieniaczem
udajesz że żyjemy podtrzymując fikcje
radosnego jebanka - wstrętny krucyfiksie
które się kończy rozpaczliwym płaczem

kłamiesz, że Twój Synalek zmartwychwstał nad ranem
by zbawić dziada w Kalwarii na szczudle
gdy zamarznie od mrozu przy cudownym źródle
za grzechy, których nie zjadł w kawiorze z szampanem

Wszystko mogę wybaczyć – człowiek’m popędliwy
Żołnierza coś mu urwał pod Marengo nogę
I żeś do każdej wojny dolewał oliwy
Ale tego żebraka wybaczyć nie mogę

Współczuję klęski, mój Boże, głęboko 
Żeś spaprał dzieło stworzenia pętaku
I teraz się ukrywasz w gorejącym krzaku
Jak gówniarz który napluł żebrakowi w oko

Zelig-ski
O mnie Zelig-ski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura