Trybunał w Strasburgu ukarał Włochy za krzyże w klasach. Okazało się, że „przymusowe ukazywanie symbolu wybranego wyznania w budynku państwowym (…) ogranicza prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami” oraz „wolność religijną uczniów”. Felieton Pawła Lisickiego w "Rzeczpospolitej" na ten temat wywołał dosyć żywą dyskusję. W większości czytelników wyrok TK spotkał sie z oburzeniem. Ale czy słusznie?
Co z tego, że mamy wszędzie tyle krzyży, ale zachowujemy się wbrew naukom Ukrzyżowanego Chrystusa? Żyjemy w czasach, w których w nakazy Boże nie wierzą nawet księża i biskupi!. Który z nich stosuje ewangeliczną zasadę; "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5:33-37),, albo „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego” (Mk 10, 25).
Może ten wyrok TK jest w Boskim planie nawrócenia naszej cywilizacji? Pewnie trzeba skończyć z płytką i obrzędowa wiarą. Bóg, jeśli jest, chce nas zapewne przetestować.
Ale swoja drogą to trzeba mieć "porąbane w głowie" aby procesować się o krucyfiksy. Widoczne pani Soile Lautsi nie ma żadnych istotnych życiowych problemów. Bestroskie życie niektórym źle wpływa na stan umysłu. Najprawdopodobnej jednak owa pani postanowiła być sławna w Europie, co niewątpliwie jej się udało.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)