Zamieszczam wpis JKM na temat pana Owsiaka z 11 stycznia 2009 r. i zastanawiam się, czy Salonowicze też kierują się uprzedzeniami - jeśli Korwin, to tylko głupoty? Jako uczeń Mistrza Kisiela pozwalam sobie czasami podrzucać JKM, Gwiazdowskiego. Ziemkiewicz ma w Salonie swoich popleczników. Muszę jeszcze zachęcić niektórych Salonowiczów do Michalkiewicza.
"Nie znoszę – i to bynajmniej nie osobiście. Osobiście to mogę z Nim nawet z przyjemnością rozmawiać. Natomiast nienawidzę ideologii, jaką On reprezentuje.
„Vis pacem – para bellum”. I odwrotnie zatem: kto szykuje ludzi do pokoju, przygotowuje wojnę. Delikatne obchodzenie się z obwiesiami, wszechobecna tolerancja – musi skończyć się rzezią. Stąd moja pryncypialna wrogość do p.Owsiaka i Jego „Róbta co chceta”.
Bo w haśle tym wcale nie chodzi, byśmy w ramach normalności robili co chcemy, prywatnie; chodzi o to, by zniszczyć normalność, by zniszczyć reguły.
Przypominam, że Zasady bardzo urozmaicają życie – bo można je łamać... albo też czerpać satysfakcję ze skrupulatnego ich przestrzeganie. Gdy p.Owsiak i Jemu podobni zniszczą Zasady, obydwie te przyjemności zostaną nam odjęte...
A poza tym ten Woodstock... To pakowanie młodych ludzi w g***o; tłumaczenie, że tytłanie się w błocku to wspaniała rzecz, bo jest to „łamanie konwencji”. To z „dzieci Woodstock” wyrośli nie tylko ci kretyni i szubrawcy bankierzy, którzy gdzieś przeputali i rozkradli bilion dolarów; ale i ci sędziowie, na złość wielkim kapitalistycznym korporacjom orzekający $300.000 „odszkodowania” dla kobiety, która sparzyła się gorącą kawą (od McDonalds), miliardy dla „nieświadomych zagrożenia” palaczy (od koncernów tytoniowych); a nawet pieniądze dla włamywacza, który poślizgnął się na niezabezpieczonym szklanym dachu okradanej szkoły; uwalniający morderców i żądający zniesienia karu śmierci. To te sk***syny z błocka Woodstock – obecnie niszczący Amerykę z wysokości stanowisk, które objęli.
Oczywiście: stanowisk! Normalni Amerykanie działają w prywatnych firmach, a nie na reżymowych posadach! I ONI tych normalnych z satysfakcją grabią i niszczą.
P.Owsiak jest najwyraźniej po ICH stronie.
To tyle o p.Owsiaku. A teraz o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.
Wbrew niektórym krytykom jestem przekonany, że p.JO wymyślił WOŚP nie po to by zyskać nimb potrzebny do głoszenia i popularyzacji Jego wrednych idei. Sadzę, że On sam szczerze wierzy, że zbiera pieniądze dla pomagania tym i owym – z dziećmi na czele.
Niestety: w ustroju socjalistycznym jest to NIEMOŻLIWE!
Nie dlatego, że ktoś tego zakazuje. Dlatego, że jest to niemożliwe te-o-re-tycz-nie. Z natury socjalizmu.
Już tłumaczę, dlaczego.
Przypuśćmy, że rządzę państwem socjalistycznym – i dzielę pieniądze na poszczególne dziedziny. Na szkolnictwo 200 mln, na lecznictwo 100 mln, na aparaturę podsłuchową 50 mln. Nie robię tego na zasadzie kciuka – tylko prowadzę rzetelne badania, które udowodnią, że taka właśnie proporcja jest optymalna.
Przypuśćmy teraz, że w moim państwie co roku gra WOŚP. I wiem, że zbiera ona co roku ±35 mln zł...
Jeśli tak, to natychmiast inaczej planuję budżet: szkolnictwo 220, lecznictwo 75 i podsłuchy 55 !
Teraz WOŚP dołoży do lecznictwa 35 mln – i otrzymamy znów optymalną proporcję: 4: 2 : 1.
Ja tego nie robię złośliwie! Jeśli zostałem przez ekspertów (przypominam: w socjalizmie ludzie, nie potrafiący ułożyć własnego budżetu domowego, „nieomylnie” orzekają, ile miliardów "trzeba" wydać na to i na tamto...) przekonany, że optymalna proporcja wydatków to 4 : 2 : 1 – to ja MUSZĘ w ten sposób postąpić. Inaczej dopuściłbym do marnotrawstwa.
I wszystko jest w porządku – tyle, że p.Owsiak, wcale o tym nie wiedząc, zebrał tylko 10 mln na lecznictwo, za to 5 mln na pluskwy i 20 mln na szkolnictwo...
Jest to konsekwencja nieunikniona.
Dlatego (choć w tym roku w pewnym sensie sam gram w WOŚP – w szachy, w Karczewie...) z powodów pryncypialnych nigdy nie dałem ani grosza na WOŚP. Natomiast jeśli obalimysocjalizm, to deklaruję co roku $1000 na WOŚP.
Liczę, że po tej deklaracji p.Jerzy Owsiak- w dobrze teraz rozumianym interesie WOŚP - dopomoże nam w tym zbożnym dziele..."


Komentarze
Pokaż komentarze