W niedzielę obejrzałem fragment filmu ze zdobywania przez grupę himalaistów, w zimowych warunkach, wysokiej stromej góry, Dla mnie człowieka, który zaliczył tylko kilka łatwiejszych szczytów polskich, budziło to podziw i przerażenie.
Pomyślałem sobie - dobrze, że na terenie UE nie ma takich szczytów, bo zapewne w jakieś Komisji Europejskiej określiliby unijne normy dla takich wspinaczek; nachylenie ściany, warunki pogodowe, minimalna ilość sprzętu, warunki zabezpieczenia medycznego i technicznego, rodzaj uprawnień wspinaczkowych itp standardy.
Póki co, szacunek dla ludzi, którzy ryzykują swoje życie dla sportu i realizacji swoich pięknych pasji. W przeciwieństwie, dla bezmyślnych piratów drogowych, którym życzę, aby swoje „bohaterstwo” udowadniali właśnie na takich szczytach.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)