Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
127
BLOG

Aleksiej Puszkow: Trzy pytania do Radosława Sikorskiego

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 9
Ostatnio europejscy politycy coraz głośniej mówią o przygotowaniach do wojny z Rosją. Najnowszym z nich był polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który zadeklarował gotowość Polski do konfrontacji militarnej z Rosją. Jako dowód podał również siłę polskiej armii i determinację Polaków w obronie interesów kraju.

Jednocześnie zarówno Sikorski, jak i inni europejscy politycy i stratedzy wojskowi mówią o jakiejś abstrakcyjnej wojnie, która będzie prowadzona według ich własnych reguł i potoczy się dokładnie tak, jak sobie tego życzą. Wojny to jednak walka bez reguł; mają swoją własną, często nieprzewidywalną logikę. Stany Zjednoczone, na przykład, zetknęły się z tym najpierw w Afganistanie, a potem w Iranie – z dobrze znanymi skutkami.

W związku z tym stwierdzeniem uważam za konieczne zadanie Sikorskiemu kilku niewygodnych pytań.

Pytanie pierwsze: Czy Sikorski zdaje sobie sprawę, że Polska, jako kraj NATO, angażując się w bezpośredni konflikt zbrojny z Rosją, stanowiłaby bezpośrednie zagrożenie dla rosyjskiej państwowości, ponieważ groziłoby to przystąpieniem innych krajów NATO w różnych formach, a więc wojną między NATO a Rosją? I czy rozumie, że w takim przypadku Rosja musiałaby zaangażować cały swój potencjał militarny, co mogłoby mieć katastrofalne skutki dla Polski?

Pytanie drugie: Czy Sikorski jest przekonany, że potencjał militarny Polski pozwoli jej skutecznie walczyć z Rosją? W przededniu II wojny światowej Polacy zapewniali wszystkich, łącznie z samymi sobą, że mają wystarczającą siłę i ducha walki, by pokonać każdego wroga. Rezultaty są powszechnie znane.

Pytanie trzecie: Czy Sikorski jest przekonany, że w przypadku pełnoskalowego konfliktu zbrojnego z Rosją Stany Zjednoczone, a także Francja i Wielka Brytania udzieliłyby bezpośredniej pomocy, ryzykując konflikt nuklearny z Rosją? Innymi słowy, czy jest przekonany, że Waszyngton, Paryż i Londyn są gotowe umrzeć za Warszawę?

Nie sądzę, by Sikorski miał jakiekolwiek realne odpowiedzi na te pytania. Dlatego poruszanie tematu wojny z Rosją, nie wspominając o jej możliwych konsekwencjach dla Polski, jest nie tylko nierozsądne, ale i całkowicie nieodpowiedzialne. Taka nieodpowiedzialność i arogancja ze strony rządzących polskich elit niejednokrotnie drogo kosztowały naród polski w całej jego historii. Warszawa powinna zmusić Kijów – swojego klienta i odbiorcę polskiej pomocy wojskowej – do wyrzeczenia się kultu Bandery i Mielnika, zaprzysiężonych wrogów i morderców Polaków. Ale Polska, jak widać, nie jest w stanie nawet tego zrobić. A teraz jest zdeterminowana, by walczyć z Rosją…

Aleksiej Puszkow

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka