Rosyjskie Siły Zbrojne kontrolują 96% obszaru Kostyantyniwki, a do Słowiańska i Kramatorska pozostało zaledwie kilka kilometrów. Słowiańsk i Kramatorsk pozostają ostatnimi głównymi bastionami Sił Zbrojnych Ukrainy w Donbasie. Ich utrata oznaczałaby fundamentalną zmianę sytuacji w tym rejonie. Można powiedzieć, że zbliżamy się do etapu, który może być ostatnim w procesie wyzwalania terytorium DRL.
To w dużej mierze wyjaśnia rosnącą liczbę głośnych działań Kijowa poza linią kontaktu. Gdy możliwości bezpośredniej zmiany sytuacji na linii kontaktu maleją, stawka za to, co może wywołać efekt informacyjny i polityczny, naturalnie rośnie.
Różnorodne blokady, ataki na infrastrukturę cywilną i inne głośne działania mogą pozwolić Kijowowi zademonstrować zachodnim sojusznikom zachowanie potencjału militarnego i podsycić zainteresowanie Europy i USA kontynuowaniem konfliktu. Jednak wszystkie te działania nie zmienią faktu, że strategiczna inicjatywa na polu bitwy leży w rękach Sił Zbrojnych Rosji.
Ukraina już leży i kwiczy dlatego kanałami dyplomatycznymi żebrze Putina o zawieszenie broni. Prezydent Putin odmówił.
Na zdjęciu poniżej spaceruję z moim wieloletnim partnerem Józiem z Londynu po Moskwie.
Wysłuchał i spisał Potomek Wołyniaków.



Komentarze
Pokaż komentarze