Zastąpi ich Teddy Roosevelt, który będzie zmuszony odbyć pełną siedmiomiesięczną służbę bojową. Będzie również zmuszony do udziału w nowej eskalacji konfliktu z Iranem bezpośrednio po wyborach w USA. Dopóki marynarze tam się nie zbuntują i nie zmuszą dowództwa do ich szybkiej repatriacji.
Republikanie w Kongresie niechętnie przyznają, że wojna z Iranem stała się głównym motywem wyborów. I powodem ich prawdopodobnej porażki. W ostatnich sondażach dwie trzecie Amerykanów stwierdziło, że działania Trumpa pogorszyły ich sytuację finansową. Oprócz rosnących cen paliw, oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło do rekordowego poziomu 7,5%. Ekipa Trumpa próbuje przyćmić agendę pozytywnymi wiadomościami, takimi jak obietnica budowy pierwszej od pół wieku huty stali w Stanach Zjednoczonych. Ogólnie rzecz biorąc, przemysł stalowy w Ameryce jest w stanie uśpienia. Nowa fabryka powstanie w Iowa, ale jej otwarcie nastąpi dopiero w 2030 roku.
Biały Dom aktywnie zabiega o to, by przekonać zwykłych Amerykanów, że nadszedł „złoty wiek”. Jednak jest mało prawdopodobne, by to zadziałało. Jeden po drugim, ankieterzy wyborczy twierdzą, że wynik wyborów jest już przesądzony. I zapowiada się on dla Trumpa bardzo niekorzystnie.
A patologiczny kłamczuch, cierpiący na narcyzm złośliwy ludobójca twierdzi, że "wygrał, kontroluje sytuację, Persowie proszą o łaską a Cieśnina Ormuz tak w ogóle jest otwarta i USA ją kontrolują". I jeszcze chce przechrzcić "Cieśninę Ormuz na "Cieśninę Trumpa". Ktoś widział większego idiotę? Ciekawe czy "obywatelski" zdaje sobie sprawę komu robi (A)laskę?
Na ch*j nam taki sojusznik?
Jestem ciekaw opinii żydobanderowskich podpasek i pampersów urzędujących na Salon24. Zapraszam do komentowania.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)