chaczkar
chaczkar
Petros Tovmasyan Petros Tovmasyan
1551
BLOG

Ormianie vs Gazeta Polska

Petros Tovmasyan Petros Tovmasyan Kultura Obserwuj notkę 14

 Przed kościołem ormiańskim Św. Trójcy w Gliwicach stanął chaczkar, kamienny krzyż dedykowany ofiarom ludobójstwa. Wykonany w Armenii z tufu wulkanicznego chaczkar został ustawiony w obecności reprezentantów Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego oraz Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, a także delegacji z Ukrainy i różnych części Polski.

Wszystko poszłoby wspaniale gdyby nie fakt, że klub Gazety Polskiej w Gliwicach potraktował całą uroczystość jako darmowe przedstawienie, ze swoim idolem, ks. Isakowiczem-Zaleskim w roli głównej. W czasie uroczystości, na ławach małego kościółka nie siedział prawie żaden Ormianin, byli tylko oficjele oraz panie i panowie z identyfikatorami Gazety Polskiej,  tak jakby chcieli nam przez to powiedzieć -"mamy was na oku Ormiaszki". Sama mniejszość ormiańska stawiła się mniej licznie, stanowiła ok 25 procent uczestników. Jako, że nie przybyła na uroczystość z godzinnym wyprzedzeniem, stała skromnie przed wejściem do kościółka. Spowodowało to absolutne spłycenie uroczystości i sprowadzenie jej do roli jakiegoś orientalnego teatru. Ks. Arcybiskup wygłosił wspaniałe, pełne wielkich i ważnych słów przemówienie, które jednak nie zrobiło żadnego wrażenia na zebranych w pierwszych rzędach klubowiczach, którzy z Armenią i Ormiańskim Kościołem mieli niewiele wspólnego.

To jest może przekleństwo posiadania wielkiego proboszcza, który przyciąga dziesiątki nie mających nic wspólnego z naszą skromną mniejszością osób, traktujących całe przedsięwzięcie jako okazja na spotkanie ze sławną osobistością. Nasz jedyny w Polsce kościółek katolicki obrządku ormiańskiego, stał się elementem jakieś frondowo-gazeto-polskiej gry, która ma na celu raczej odepchnięcie od parafii Ormian z tzw. nowej emigracji, którzy w kościele są traktowani raczej jak intruzi. O spotkaniach Rady Parafialnej nie jest informowana żadna osoba mająca cokolwiek wspólnego z Armenią. Radę zaś tworzą głównie osoby nie mające nawet pochodzenia Ormiańskiego z kilkoma wyjątkami potomków dawnej emigracji z przed 200-300 lat.

Kościół znajdujący się w samym centrum Gliwic nie zawsze należał do Ormian, jeszcze przed wojną przechodził z rąk do rąk, mam bardzo smutne wrażenie, że ta gra ma służyć odebraniu kościółka z rąk mniejszości ormiańskiej, która już teraz przestała traktować je jako co-tygodniowe miejsce spotkań. Nowa emigracja zarobkowa z lat 90-tych, dopiero od niedawna uporała się z problemami związanymi z ugruntowaniem swojego miejsca w Polsce. Okres ostatnich 20 lat, był dla Ormian ciężkim okresem asymilacji w nowej rzeczywistości, który nie pozostawiał czasu i środków na zajęcie się budowaniem diaspory wokół jedynej w Polsce parafii z prawdziwego zdarzenia, z tradycją, kulturą i cudownym obrazem Matki Boskiej Łysieckiej, przyniesionym po wojnie z samego Łyśca pod Stanisławowem. 

Czasy się jednak zmieniają, ja sam jestem przedstawicielem drugiego pokolenia emigracji z lat 90-tych, dzięki poświęceniu naszych rodziców, poszliśmy na dobre studia, nauczyliśmy się języka, staliśmy się pełnoprawnymi obywatelami Polski a jednocześnie świadomymi swojej tożsamości Ormianami. Czas najwyższy zgłosić się po to co pozostawili nam nasi przodkowie aby godnie i w prawdzie kultywować naszą tożsamość  aby wokół wiary i kościoła budować nową diasporę Ormiańską, która przez lata była przyjacielem i sojusznikiem Rzeczypospolitej. Może niech ten chaczkar będzie symbolem zakończenia pewnego etapu w relacjach między Kościołem Katolickim Obrządku Ormiańskiego a Ormianami tzw. nowej emigracji, którzy stanowią realną a nie hobbistyczną mniejszość. 

Ten tekst przesyłam też ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu z całym szacunkiem i pokorą, prosząc o nowe otwarcie na polskich Ormian
.

Aby moje słowa nie zostały opatrznie zrozumiane, pragnę podkreślić, że nie mam żadnych pretensji do samego Księdza Isakowicza, który jest dla mnie i dla wielu wzorem do naśladowania. Jego ciężka i pełna poświęceń praca na rzecz naszej mniejszości jest nieoceniona. (dopisuję spowodwany reakcją na tekst, której się nie spodziewałem)  

Zobacz galerię zdjęć:

Petros Tovmasyan Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Kultura